"Gra o tron" - twórcy nareszcie wyjaśnili, skąd jest niesławny "kubek ze Starbucksa"
Niedawno w sprzedaży pojawiło się domowe wydanie 8. sezonu "Gry o tron", w którym możemy posłuchać komentarza twórców na temat poszczególnych epizodów serialu. Dzięki temu dowiedzieliśmy się sporo dziwnych szczegółów dot. serialu.
#StarbucksGate było jednym z najbardziej komentowanych momentów w historii "Gry o tron". Wszystko dlatego, że w jednym z odcinków finałowego sezonu widzieliśmy kubek pochodzący ze znanej sieciówki. D.B. Weiss i David Benioff postanowili raz na zawsze rozwiać wszelkie możliwości - kawa wcale nie pochodziła ze Starbucksa. Według twórców, była lokalnym dziełem baristów z Belfastu.
Skąd była niesławna kawa z Gry o tron?
Panowie wyjaśnili sytuację w komentarzu do 8. sezonu. Okazuje się, że kubek z napojem pochodził z lokalu zwanego Established Coffee - Starbucks nie był w ogóle związany z całą sytuacją. Benioff i Weiss przyznali też, że to prawdopodobnie Emilia Clarke jest odpowiedzialna za obecność kawy w jednej ze scen "Gry o tron". Aktorka brała udział w komentowaniu epizodu i szybko zareagowała na oskarżenia twórców:
Własnie wrzuciliście mnie pod bardzo ciężki autobus.
Najgorsze tak naprawdę w tym wszystkim jest to, że Starbucks przypadkiem zgarnął ogromną ilość profitów i PR-u z okazji tego błędu twórców. Całość tej "popularności" powinna zostać skierowana w kierunku wspomnianego Established Coffee. I chociaż Benioff oraz Weiss w końcu sprostowali informację, to niewątpliwie nie dotrze ona do takiej samej ilości osób, co pierwotna "drama" wywołana przez #StarbucksGate.
Specjalne domowe wydanie "Gry o tron" trafi do sprzedaży 3 grudnia 2019 roku.
Zobacz także: Emilia Clarke jako Elsa na fanowskim plakacie aktorskiej wersji "Krainy Lodu". Jak się prezentuje?