Jak wyglądałyby "Teletubisie", gdyby zrobił je David Lynch? Zobacz "Teletuppeaks" [WIDEO]

AKTUALIZACJA 16.06.2020 16.06.2020 09:20
AKTUALIZACJA 16.06.2020 16.06.2020 09:20

David Lynch to kontrowersyjny filmowiec znany ze swojego specyficznego stylu. Jak wygadałby "Teletubisie", gdyby został ich reżyserem?

Fot. Teletubisie|undefined

Filmy Davida Lyncha albo się kocha, albo się ich nienawidzi. Nie da się przejść obok nich obojętnie. Surrealizm, charakterystyczny styl i dziwaczność jego twórczości to cechy, które jedni uważają za najwyższą formę sztuki, a inni za pseudoartystyczny bełkot. Tak czy inaczej, Lynch zasłynął w historii kinematografii wieloma udanymi produkcjami. Co by było, gdyby wziął się za program dla dzieci?

"Teletuppeaks" - "Teletubisie" w wersji Davida Lyncha

Każdy, kto widział chociaż jeden film Lyncha, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jaki środkami operuje ten reżyser. Lubi wykorzystywać oniryczne wątki, czerń i biel oraz typowe dla siebie dialogi, które dla jednych są zaszyfrowanymi metaforami, a dla innych przypadkowymi zlepkami słów.

Przeczytaj także

Lynch jest kojarzony raczej jako twórca dla dorosłego odbiorcy. Co jednak, gdyby losy reżysera potoczyły się inaczej i zacząłby robić programy dla najmłodszych? Takie pytanie zadał sobie twórca kanały na YouTube Beborn_ bn i powołał do życia wideo zatytułowane "Teletuppeaks". Tak, dobrze rozumiecie tę nazwę - pochodzi od połączenia "Teletubisiów" i kultowego serialu "Miasteczko Twin Peaks". Jak prezentuje się to niestandardowe zestawienie?

Złośliwi powiedzą pewnie, że oryginalne "Teletubisie" same w sobie mają lynchowski klimat i wystarczyło jedynie ściągnąć z pierwszego lepszego odcinka programu kolor, by uzyskać podobny efekt. Oczywiście coś w tym jest, bo brytyjska audycja telewizyjna dla najmłodszych może przerazić niejednego dorosłego bardziej niż popularna kilka lat temu "Kraina Grzybów".

 

W "Teletuppeaks" umieszczono jednak znacznie więcej dystynktywnych dla Lyncha środków formalnych niż czerń i biel. Mamy zwolnione tempo, powolną narrację, przenikające się obrazy oraz wizje i symbole rodem z najdziwniejszego snu. Niepokojącego klimatu dodaje muzyka Angelo Badalamentiego. Chodzi o utwór "Laura Palmer's Theme", który pochodzi z "Miasteczka Twin Peaks". Niestety zabrakło sceny, którą obiecuje widzowi miniatura filmu - twarzy śmiejącego się Boba w miejscu dziecięcej buzi słynnego słoneczka z "Teletubisiów".

Przeczytaj także

Lynch może i jest geniuszem, ale jego styl jest tak charakterystyczny, że z łatwością można stworzyć parodię jego dzieł. Udowadnia to powyższe wideo.

 

Przeczytaj także

Zobacz też: Wrestlerzy sparodiowali „Miasteczko Twin Peaks”. David Lynch może czuć się zagrożony?