Norman Reedus obiecał, że "spali plan zdjęciowy The Walking Dead", jeżeli zginie jego postać
Reedus jest członkiem obsady z największą ilością występów w serialu "The Walking Dead", więc nie dziwne, że aktor nie chce się rozstawać z popularną produkcją.
Norman Reedus jest obecnie aktorem, którego nazwisko jest wymieniane jako pierwsze w czołówce serialu "The Walking Dead", a w 9. sezonie pobił on rekord Andrew Lincolna w ilości odcinków z jego udziałem. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że Reedus jest bardzo przywiązany do roli Daryla i nie zamierza odchodzić z produkcji. Wręcz przeciwnie - aktor grozi bardzo płomienną reakcją na usunięcie go z show.
Norman Reedus o potencjalnej śmierci Daryla w The Walking Dead
Aktor pojawił się niedawno w programie Conana O'Briena, gdzie opowiedział, co by zrobił, gdyby się okazało, że przyszedł czas na śmierć Daryla:
Spaliłbym w cholerę ten cały budynek. Codziennie bym się tam pojawiał z zapalniczką.
Reedus podobnie zresztą opowiedział w rozmowie z ET Canada, gdzie dodał również, że ma nadzieję, iż jego postać będzie najdłużej żyjącym z Ocalałych:
Zawsze powtarzałem, że chcę po prostu odejść w siną dal z psem u mojego boku, ale teraz robi to tak dużo osób, że już nie wiem. Nie mam pojęcia, jak chciałbym zginąć. W sumie to nie chcę, więc nie będę nawet podrzucał jakichś propozycji. Nie daj Boże ktoś je jeszcze wykorzysta.
Nowe odcinki "The Walking Dead" pojawiają się w Polsce w poniedziałki na antenie FOX o godzinie 22:00. Obecnie emitowany jest 10. sezon produkcji o świecie opanowanym przez zombie.