` Sophie Turner o tym, czego jej brakuje po zakończeniu Gry o tron - Antyradio

Sophie Turner zdradziła, czego jej najbardziej brakuje po zakończeniu pracy nad "Grą o tron"

AKTUALIZACJA 04.03.2020 04.03.2020 14:44
AKTUALIZACJA 04.03.2020 04.03.2020 14:44

Aktorzy z "Gry o tron" poświęcili serialowi prawie 10 lat swojego życia, więc nagłe usunięcie czegoś tak bardzo stałego może być naprawdę ciężkie. Na temat tej "pustki" wypowiedziała się Sophie Turner.

Fot. Sophie Turner|undefined

Sophie Turner niedawno udzieliła wywiadu, w którym wyjawiła dziennikarzom m.in. to, czego najbardziej jej najbardziej brakuje po zakończeniu "Gry o tron". Jej postać, Sansa Stark jako jedna z niewielu przeżyła cały serial, co oznacza, że aktorka pracowała nad serialem prawie 10 lat.

Czego brakuje Sophie Turner po zakończeniu Gry o tron?

Od zakończenia "Gry o tron" minął prawie rok. Wielu aktorów zdążyło już wziąć udział w kolejnych projektach od czasu końca serialu (m.in. Kit Harington pojawi się w "The Eternals, Emilia Clarke wystąpiła w "Last Christmas"), natomiast Sophie Turner skupiła się na swoim życiu prywatnym. Aktorka wyszła za mąż za Joe Jonasa z zespołu Jonas Brothers, a także wyznała niedawno, że będzie po raz pierwszy matką.

Przeczytaj także

O życie prywatne i pustkę pozostawioną po zakończeniu "Gry o tron" zapytało aktorkę Elle. To właśnie tam przyznała, że brakuje jej całej atmosfery pracy i ludzi, a także potwierdziła, że jest gotowa i chętna na powrót do Westeros, jeżeli będzie taka okazja i potrzeba:

Brakuje mi wszystkiego, co związane z serialem. Naprawdę bardzo za tym tęsknię. Za kostiumami, za planem. Brakuje mi tego niesamowitego uczucia, które miałam, kiedy wchodziłam na plan w swoim kostiumie. To było niesamowicie wyzwalające. Brakuje mi ludzi. Naprawdę brakuje mi wszystkiego. Wróciłabym do serialu bez zastanowienia.

Poniżej możecie zobaczyć cały wywiad z gwiazdą "Gry o tron" i "X-Men":

Ostatnimi filmami z udziałem Sophie Turner był "X-Men: Dark Phoenix", który zadebiutował w kinach w czerwcu 2019 roku i "Heavy" z października 2019 roku.

Przeczytaj także