Liam Hemsworth pokazał się w stroju Wiedźmina. Będzie bojkot?
Teoretycznie fani „Wiedźmina” mają całą masę powodów do radości, gdyż mogą sięgać po książki, gry, a nawet serial. Tyle jeśli chodzi o teorię, bo w praktyce pojawia się sporo głosów niezadowolenia, a chodzi przede wszystkim o serial Netfliksa. Co tym razem rozgrzało internet do czerwoności?
Zniesmaczonym od dawna fanom nie trzeba wiele, by dostać impuls do wyrażania negatywnych emocji. Gdy tylko w sieci pojawiły się zdjęcia Liama Hemswortha, równie szybko wyrosły niepochlebne komentarza na ten temat. Niektóre z nich są zaskakująco ostre, a o szczegółach piszemy niżej.
Widoczne niezadowolenie fanów „Wiedźmina”
Najpierw były to właśnie te zdjęcia z planu, a internauci zaczęli dzielić się najróżniejszymi komentarzami na ich temat.
Przykładowo, ktoś napisał, że w jego ocenie: „Wygląda to jak tania parodia porno ze starej polskiej wersji Wiedźmina”. Mamy zatem całkiem ostrą wypowiedź, lecz było ich więcej. Później do sieci trafiła poniższa wersja, która również przedstawia Liama Hemswortha.
Internauci także byli tu dość niepochlebni. Jeden z nich napisał:
Ten serial stoczył się tak bardzo, ponieważ jego producenci nienawidzą materiału źródłowego. Henry był jedynym ratunkiem dla tej produkcji, a teraz go nie ma.
Ktoś inny dodał, że teraz powinno się już po prostu anulować cały serial. Jeszcze inna osoba podkreśla, że jest tylko jeden wiedźmin, a to właśnie Henry Cavill. Oczywiście to nie jest tak, że dosłownie 100% komentarzy ma negatywny wydźwięk, zatem jeśli poszukamy, to znajdziemy również te bardziej przyjazne. Jedna z osób twierdzi, że mogło być gorzej i wcale nie wygląda to źle.
Nie da się ukryć, że grono niezadowolonych widzów jest zauważalne, a serial Netfliksa może to realnie odczuć. Jak będzie w rzeczywistości? Trzeba poczekać i się przekonać. Premiera jest planowana raczej na drugą połowę 2025 roku.
Quiz: Test na inteligencję twardą. Rozwiąż, bo może jednak jesteś przeciętny
Źródło: Antyradio/DiscussingFilm/Netflix
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!