Linkin Park w Rybniku [GALERIA]
Jeden z najbardziej oczekiwanych i zrealizowanych z ogromnym rozmachem koncertów w Polsce, odbył się wczoraj na stadionie w Rybniku.
5 ton sprzętu, dziewięcioelementowa, specyficzna ściana ledowa i imponująca 43 metrowa scena - z takim ekwipunkiem amerykańska grupa Linkin Park przyjechała do Polski promować swój ostatni album „The Hunting Party”.
Laureatów prestiżowych nagród: Grammy Awards, MTV, American Awards, World Music Awards czy Billboard Music Awards, podczas koncertu wspierała The Last Internationale i polską grupa My Riot - dowodzona przez Piotra „Glacę” Mohameda.
Muzycy pojawili się w Polsce drugi rok z rzędu. Ostatni raz zagrali przed polską publicznością we Wrocławiu 5 czerwca 2014 roku.
Polska publiczność nie mogła niestety liczyć na niespodzianki w setliście. Jak na większości koncertów z tej trasy, show rozpoczął się od „Papercut”, pochodzącego z debiutanckiej płyty „Hybrid Theory”. Ciężkie brzmienie i hiphopowe klimaty, które zainicjowały oszałamiającą karierę zespołu. „Given Up” z punkowym refrenem i „Rebellion”, ubarwione nieco folkowym riffem Darona Malakiana. Kolejno „One Step Closer”, „A Line in the Sand” (z rewelacyjnym keyboardowym intro) i „From the Inside”, czyli wybuchowa mieszanka rocka, hard rocka i rapu w połączeniu z niesamowitą oprawą wizualną wzbudziły istne szaleństwo.
Jak łatwo można było przewidzieć, setlista zawierała wszystkie koncertowe pewniaki: „Breaking the Habit”, „Numb”, „In The End” czy „Faint”, a także kilka utworów z najnowszej, właśnie promowanej płyty.
Warto wspomnieć o zorganizowanych akcjach, które przygotowali fani. Migoczące latarki i telefony podczas ballad „Leave Out All the Rest” / „Shadow of the Day” / „Iridescent”, kartki z napisem „Welcome” i mega flaga zajmująca niemal cały sektor. Muzycy nie kryli wdzięczności za tak ciepłe i tłumne przyjęcie.
Zobaczcie jak bawili się fani podczas koncertu:
Linkin Park ma tyle samo zażartych zwolenników co przeciwników. Jedni twierdzą, że to pseudometalowy boysband dla piszczących nastolatek, który myśli przede wszystkim o sukcesach i zyskach ze sprzedaży płyt z piosenkami zbudowanymi według tego samego schematu. Inni uważają ich muzykę za nowatorską, interesującą i wartościową.
Nie sposób jednak odmówić zespołowi stuprocentowego zawodowstwa i niesamowitej energii przekazywanej fanom. Ciężkie, transowe brzmienia, momentami ostry, przechodzący w krzyk wokal Chestera i chwytliwe riffy w połączeniu ze spektakularnymi efektami wizualnymi złożyły się na jeden z najlepszych koncertów 2015 roku.
Setlista:
- Papercut
- Given Up
- Rebellion
- Points of Authority
- One Step Closer
- A Line in the Sand
- From the Inside
- Runaway
- Wastelands
- Castle of Glass
- Leave Out All the Rest / Shadow of the Day / Iridescent
- Robot Boy
- Joe Hahn Solo
- New Divide
- Breaking the Habit
- Darker Than Blood
- Burn It Down
- Final Masquerade
- Remember the Name
- Welcome
- Numb
- In the End
- Faint
Bis:
- Waiting for the End
- What I've Done
- Bleed It Out