10 muzyków, których pseudonimy po polsku brzmią absurdalnie
Slash czy Sting wymyślili sobie pseudonimy, które po polsku nie brzmiałyby tak chwytliwie.
Czego można spodziewać się po artystach? Nie są to zwykli śmiertelnicy, którzy codziennie rano w garniakach pomykają do pracy. Czy zatem kogoś dziwi, że sceniczne pseudonimy muzyków są tak samo pokręcone jak artyści? Bo kto wymyśla sobie ksywy np. związane ze zwierzętami? Za niektórymi pseudonimami kryją się całkiem ciekawe i pokręcone historie.
Serwis Antyradio.pl pisał już o zespołach, których nazwy po polsku brzmią absurdalnie. O ile nazwy prezentują się całkiem ok w wersji angielskiej, to polskie odpowiedniki nie są już tak błyskotliwe. Głęboka Purpura, Drzwi czy Megaśmirć brzmią naprawdę dziwnie.
10 muzyków, których pseudonimy po polsku brzmią absurdalnie
Nie inaczej sprawa się ma z pseudonimami artystycznymi m.in. muzyków U2, The Clash czy Steel Panther. Sprawdźcie, które ksywy brzmiałyby po polsku naprawdę absurdalnie.
Pisaliśmy również o nazwach zespołów, które ciężko wymówić oraz równie trudne nazwiskach muzyków. Życie fana nie jest wcale takie proste, gdy musi wymienić nazwiska m.in. Johna Frusciante czy Morrisseya.