‎Chris Wolstenholme: Muse to gitara, bas i bębny [VIDEO]

Robert Skowronski
AKTUALIZACJA 26.06.2015 25.06.2015 13:31
AKTUALIZACJA 26.06.2015 25.06.2015 13:31

Przy okazji wizyty zespołu w Warszawie rozmawialiśmy z basistą grupy m.in. o nowej płycie „Drones” czy o odejściu od muzycznych eksperymentów. Co więcej zdradził serwisowi Antyradio.pl muzyk Muse?

Jeszcze przed premierą ostatniego albumu grupy wiedzieliśmy, że cały koncept był inspirowany książką autorstwa profesora Briana Glyna Williamsa, „Predators: The CIA's Drone War On Al Qaeda”. Matt Bellamy w zawiły sposób tłumaczył to, co zespół chciał przekazać tym krążkiem:

Świat jest rządzony przez Drony wykorzystujące Drony, które zmieniają nas w Drony.

Tak tajemnicze i niecodzienne deklaracje skusiły nas do zapytania Chrisa Wolstenholme'a, basistę grupy, czy on sam wierzy w teorie konspiracyjne:

W dzisiejszym świecie dociera do nas mnóstwo sprzecznych informacji. Trudno jest komukolwiek zaufać, nie wiemy co mamy brać za prawdę. Społeczeństwa nie wierzy już w to co się mu mówi. Ilekroć dochodzi do jakiejś światowej sytuacji ludzie uważają, ze kryje się za nią coś więcej, niż to co im się przekazuje.

Jak te inspiracje przełożyły się na dźwięki i ostateczny kształt płyty? Zobacz co o powrocie do rockowego brzmienia powiedział nam Chris Wolstenholme z Muse w pierwszej części wywiadu:

Spytaliśmy też o kulisy powstawania płyty, w tym o wybór producenta jakim jest Robert John „Mutt” Lange, znany ze współpracy z rockowymi klasykami, jak AC/DC i Def Leppard.

Nagrał dużo dobrych rockowych płyt. Wiedzieliśmy, że chcemy osiągnąć podobny efekt. Wyprodukowaliśmy wcześniej sami dwa nasze albumy. Kiedy zamyka się zespół w studiu łatwo się zatracić – powinno się zrobić daną rzecz, ale zaczynasz eksperymentować. Nim sobie z tego zdasz sprawę, utwory są już zupełnie inne niż były na początku. Posiadanie producenta pozwala się bardziej skupić na wyznaczonych celach.

A jak układała się współpraca z nim?

Lange ma bogate doświadczenie muzyczne, większe niż wszyscy inni producenci, z którymi współpracowaliśmy. Jeżeli coś mu nie pasowało w aranżacji rozmawiał z nami o tym. Ufaliśmy mu, bo przecież napisał tyle dobrych numerów.

Sprawdźcie drugą część naszego wywiadu, gdzie Chris m.in. snuje pierwsze plany dotyczące przyszłości Muse:

Co sądzicie o płycie „Drones” Muse?