Dave Grohl o rzekomej śmierci Paula McCartneya. Teoria o wypadku Beatlesa krąży już od 50 lat

Joanna Chojnacka
AKTUALIZACJA 21.10.2019 21.10.2019 12:11
AKTUALIZACJA 21.10.2019 21.10.2019 12:11

Lider Foo Fighters wypowiedział się na temat śmierci Paula McCartneya. Teoria o wypadku Beatlesa krąży już od 50 lat. 

Fot. Dave Grohl|undefined

W 1969 roku pojawiła się plotka o tym, że Paul McCartney nie żyje, a osoba, która nadal działa w Beatlesach to sobowtór artysty William Campbell. Wyznawcy teorii twierdzą, że muzyk zginął w wypadku samochodowym w 1966 roku i został zastąpiony innym człowiekiem, żeby grupa The Beatles mogła dalej działać. O plotce powstał nawet film "Paul nie żyje", w którym twórcy przedstawili listę dowodów na potwierdzenie tej teorii. Były nimi między innymi ukryte informacje zawarte na okładkach płyt i w tekstach piosenek zespołu.

Dave Grohl o rzekomej śmierci Paula McCartneya

Od ukazania się pierwszej pisemnej publikacji na temat teorii o śmierci Paula McCartneya minęło już 50 lat. Muzyk wielokrotnie zaprzeczał plotkom o swoim śmiertelnym wypadku, jednak mimo to nadal istnieją osoby, które wierzą w legendę. Ostatnio o rzekomej śmierci kultowego artysty wypowiedział się Dave Grohl.

Przeczytaj także

W wywiadzie dla brytyjskiego radia BBC, lider Foo Fighters skomentował krążącą od lat teorię spiskową.

Piosenka "I Am The Walrus" wywołała dodatkowe kontrowersje i jeszcze bardziej podsyciła legendę na temat śmierci Paula i zastąpienia go sobowtórem. Kiedy ludzie słuchają tej piosenki, karmią swoją wiarę w tę teorię tekstem piosenki. Ja tam słyszę jedynie subtelne niuanse genialnej inżynierii dźwiękowej, której użyto do nagrania tej płyty.

Zobacz też: The Beatles świętuje 50. rocznicę "Abbey Road". Zespół udostępni niepublikowany teledysk