Phil Collins prawie umarł. „Przychodzili się pożegnać”
Phil Collins, legendarny lider Genesis, był bliski śmierci z powodu uzależnienia od alkoholu, co doprowadziło do poważnych powikłań zdrowotnych. Jego najbliżsi byli gotowi na najgorsze.
- Phil Collins był bliski śmierci z powodu alkoholizmu.
- Muzyk trafił na oddział intensywnej terapii praktycznie całkowicie nieprzytomny.
- Rodzina Phila Collinsa musiała podjąć trudną decyzję.
Phil Collins był bliski śmierci. Wszystko przez alkohol
Phil Collins od lat zmaga się z różnymi problemami zdrowotnymi. Jadnak ostatnio wyznał, że jakiś czas temu był na skraju śmierci i wiele bliskich mu osób postawiło na nim krzyżyk.
Quiz: Quiz z rocka lat 80. Tylko geniusz zgarnie 100%
Okazuje się, że muzyk Genesis miał poważne problemy z uzależnieniem od alkoholu. Przestawały funkcjonować mu organy i od zgonu uratowała go tylko wizyta w szpitalu. Collins opowiedział o tym w ostatnim wywiadzie.
Phil Collins o walce z alkoholizmem. Było bardzo źle
Jak podaj Variety, Phil Collins opowiedział niedawno londyńskiemu "The Times", że w 2024 roku omal nie umarł z powodu powikłań zdrowotnych spowodowanych nadużywaniem alkoholu. Lider Genesis wyjaśnił, że pod koniec 2023 roku został wstępnie do szwajcarskiego szpitala z powodu uzależnienia od alkoholu.
Początkowo został wypisany, ale wkrótce wrócił do placówki, tym razem trafiając na oddział intensywnej terapii. Collins zdradził, że podczas drugiego pobytu w szpitalu był praktycznie nieprzytomny. - Moje nerki odmawiały posłuszeństwa, moje narządy po prostu się zacinały - powiedział w wywiadzie.
- Ludzie przychodzili, żeby się pożegnać. Ale nie pamiętam tego. Nie miałem pojęcia, co się dzieje. Wszyscy martwili się, że mnie już nie zobaczą. Wszystko mogło potoczyć się bardzo źle - podsumował. Collins wspomniał, że natychmiast na miejscu zjawiło się jego pięcioro dzieci, przekonanych, że ich ojciec umiera.
Oto 10 najlepszych rockowych utworów lat 80. Queen dopiero na 2. miejscu
- 10 Zobacz zdjęcia
Phil Collins w ostatnim czasie czuje się lepiej. Czy wróci do muzyki?
Było tak źle, że rodzina artysty musiała podjąć trudną decyzję - czy podtrzymywać go przy życiu. - Miałem wielkie szczęście, że udało mi się z tego wyjść. Nie trzeba dodawać, że od tamtej pory nie piję - wytłumaczył. To nie pierwszy raz, kiedy Collins otwarcie mówi o swoich problemach zdrowotnych.
Na początku 2026 roku w wywiadzie dla BBC Two zdradził, że przeszedł pięć operacji kolana. W niedawnej rozmowie z BBC Breakfast Collins powiedział, że jest teraz w najlepszej formie od bardzo wielu lat. Z tego też powodu coraz częściej rozważa powrót do nagrywania muzyki i koncertów. Istnieje więc spora szansa, że 75-letni muzyk wróci jeszcze na scenę.
Źródło: Antyradio/variety.com/The Times
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!