Dlaczego Slash nosi okulary?
Muzyk ma je na nosie wszędzie… W końcu zdradził, dlaczego nigdy z nimi się nie rozstaje.
Slash nosi okulary przeciwsłoneczne nawet tam, gdzie słońca nie ma – podczas sesji zdjęciowych, różnych gali i wszelkiego rodzaju luźniejszych spotkań. Nie zdjął ich nawet w trakcie wizyty u tatuażysty! A jak to wygląda na koncertach?
Rzadko patrzę na tłum. Czuję się wtedy niekomfortowo. Jestem w swoim małym świecie i gram na gitarze. Gram z serca – to takie ograniczenie.
Cylinder, bujne czarne loki i przyciemnione szkła – tak rzadko jest nam dane zobaczyć twarz Slasha w całości dlatego, że jest nieśmiały! Nie lubi również opowiadać o sobie, a tym bardziej tłumaczyć się innym ze swojego życia. W ostatnim czasie, w związku z rozwodem z Perlą Hudson i nowym związkiem z Meegan Hodges, zapewne pytany był o nie wielokrotnie.
Ogólnie nie opowiadam o sobie wiele ludziom, więc nie wiedzą, skąd się wywodzę. Mam swoje problemy, jak każdy.
Gitarzysta ceni sobie swoją prywatność i woli się chować.
Prawda jest trochę inna. Slash najczęściej widzi nas tak:
Jak w ogóle do tego doszło?
Sądzę, że zaczęło się od kaca. Później stało się to codziennością. Teraz, gdziekolwiek by się nie poszło, każdy ma telefony z aparatem, robi ci zdjęcia i tak kończysz w okularach przeciwsłonecznych.
Może przy okazji kolejnego koncertu w Polsce róbmy mu mniej zdjęć?