advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ghost: Dzięki Grammy koszmar stał się marzeniem

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 17.02.2016 17.02.2016 11:45
AKTUALIZACJA 17.02.2016 17.02.2016 11:45

Szwedzki zespół odebrał swojego pierwszego „muzycznego Oscara”, który jest dla niego nie lada wyróżnieniem. Zobaczcie, jak kapela prezentowała się na czerwonym dywanie obok celebrytów.

Fot. |north

15 lutego 2016 roku odbyło się wręczenie nagród Grammy. Wśród rockowych i metalowych zwycięzców znaleźli się Alabama Shakes, Muse oraz Ghost, który zdobył statuetkę w kategorii Najlepsze wykonanie - metal za utwór „Cirice” z albumu „Meliora”.

Jeszcze w momencie, gdy poznaliśmy listę nominowanych do nagrody, muzycy Ghost wyrażali swoje zadowolenie tym faktem, bowiem niewiele kapel z ich kraju dostąpiło tego zaszczytu. W momencie otrzymania Grammy ich zdanie na ten temat nie uległo zmianie:

Nigdy nie twierdziliśmy nic innego, jak to, że jesteśmy zadowoleni z nominacji. Może to nie jest rock'n'rollowa sprawa odkąd wiele rockowych zespołów podkreśla jak bardzo nie przywiązują wagi do nagród. Jednak jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu nominacji, szczególnie do Grammy. Niewiele szwedzkich artystów było nominowanych, a jeśli nawet, to nie wygrywali.

Podczas gali Ghost mocno się wyróżniał na tle celebrytów, którzy zapewne musieli się czuć nieswojo przy personach ubranych w czerń od stóp do głów.

Gdy ogłoszono zwycięstwo Ghost, doszło do zabawnej sytuacji, bowiem kamera pokazała dwóch mężczyzn zmierzających w stronę podium i nie byli to muzycy. Jeden z Bezimiennych opowiedział, że wynikło to z pewnego nieporozumienia:

Weszliśmy na salę tak późno, że nasz producent i agent A&R nawet nie wiedzieli, że przyszliśmy, dlatego też skierowali się w stronę podium, by odebrać nagrodę. Oglądając nagranie zobaczysz dwóch facetów znikąd, którzy idą w stronę sceny. Potem kamery pokazały nas schodzących po alejce. W zasadzie weszliśmy do pomieszczenia minutę przed tym. Ceremonia była dla nas bardzo krótka. Pojawiliśmy się, odebraliśmy nagrodę i wyszliśmy.

W momencie, gdy otrzymali statuetkę zdali sobie sprawę z prestiżu tej nagrody:

Gdy wyczytano kategorie i weszliśmy do pomieszczenia, pomyśleliśmy - „ok, nie będzie pokoju dla bezbożnych”. Nagle czujesz jak bardzo jest to ważne. Zdobycie Grammy nie można bagatelizować, bo to wiele znaczy. Znienacka awansujesz do innego poziomu.

Pojawienie się muzyków Ghost w charakterystycznych strojach spowodowało u niektórych widzów konsternację i niestety słabe owacje.

Papa Emeritus III odbierając Grammy w kilku słowach podziękował za statuetkę:

Cześć, jesteśmy Ghost. Bardzo dziękujemy za nagrodę, jest to dla nas naprawdę ważna sprawa. Wiecie, koszmar stał się marzeniem. Dziękujemy wszystkim tym, kto był w to zaangażowany i dziękujemy za głosowanie na nas. Teraz idziemy na imprezę.

Chadzając po czerwonym dywanie Ghost robił upiorne wrażenie na tle wystrojonych, kolorowych gwiazd. Jedna z dziennikarek zapytała, aby opowiedzieli o swoim strojach, bo w końcu jak wiadomo wiele gwiazd paradowało tego dnia w okazałych ubraniach.

Papa Emeritus III był bardzo konkretny:

Nasze stroje są czarne i zaczynają się od poziomu szyi i kończą u stóp.

Skąd taki pomysł na kreacje? Wokalista znów odpowiedział krótko:

Były w szafie. Wyciągnęliśmy je i pomyśleliśmy, że skoro je zazwyczaj nosimy, to założymy je również dzisiaj.

Muzyków również zapytano, co czują przed rozdaniem Grammy:

Oczywiście chcesz wygrywać nagrody za to, co robisz. Gdy nadejdzie ten moment pojawi się dreszczyk.

Kontrast pomiędzy opanowanym wokalistą a gadatliwą dziennikarką jest zabawny i kolejny raz ukazuje, jak bardzo Ghost nie pasował do gali celebrytów.

Zobaczcie, jak zespół wypadł podczas wywiadu na czerwonym dywanie:

Kibicowaliście Ghost w walce o Grammy 2016?