Gorillaz naprawdę powraca!
Jeden z współtwórców zespołu od jakiegoś czasu sugerował, że tak może się stać. W końcu dobrą wiadomość potwierdził drugi zainteresowany artysta.
Damon Albarn w październiku 2014 roku ogłosił, że jest „w trakcie reaktywacji Gorillaz”. Nie wiadomo jednak było, czy znów będzie eksperymentować z innymi muzykami, czy też dogadał się z twórcą wirtualnych postaci, Jamie Hewlettem. W końcu, kilka dni temu, rysownik zdradził, że on też wraca na pokład! Na Instagramie zamieścił pierwszy szkic basisty Murdocha.
Następnego dnia pojawiła się także gitarzystka Noodle.
Fani zaczęli pytać. Artysta nie trzymał fanów długo w niepewności i w komentarzach pod pracą nie pozostawił wątpliwości:
Tak, Gorillaz wraca.
Nowy album ma ukazać się w 2016 roku. Albarn nie zdradził, w jakim muzycznym kierunku podąży tym razem, ale podejrzewać można zwrotu ku dźwiękom z pierwszych dwóch płyt. Potwierdzać się to zdają same postacie – wyglądają na młodsze niż w czasach trzeciego krążka „Plastic Beach” (2010).
To wtedy muzyk zdecydował na ograniczenie roli Hewletta i postawił na występy na żywo. Doprowadziło to do spięć z rysownikiem. Po kilku latach panowie na szczęście wyzbyli się animozji i znów nad czymś razem pracują.
Oprócz starych dźwięków oczekiwanie na 2016 rok umilić Wam może także sam grafik, który już wkrótce wyda album z okazji 25-lecia pracy twórczej. Z pewnością znajdzie się nim sporo wizerunków wokalisty 2D, gitarzystki Noodle, basisty Murdoka Niccalsa i perkusisty Russela Hobbsa.