Jak wygląda bycie metalem w Iranie? Więzienie o zaostrzonym rygorze, odosobnienie i przesłuchania
Nikan "Siyanor” Khosravi z metalowej grupy Confess opowiedział o trudach bycia metalowcem w Iranie.
Jeśli jesteście fanami metalu, gracie w metalowych kapelach lub po prostu lubicie rockowy styl, cieszcie się, że nie urodziliście się w Iranie. Nikan „Siyanor” Khosravi z zespołu Confess opowiedział w rozmowie z loudersound.com, co grozi metalowcom w jego kraju.
Jak wygląda bycie metalem w Iranie?
Muzyk opowiedział, że zespoły metalowe w Iranie są bardzo zagrożone. Za sam fakt wykonywania muzyki ekstremalnej mogą zostać aresztowani, wylądować w więzieniu lub zostać wygnanymi. Jednak artyści ciągle walczą o możliwość grania.
Siyanor wspominał w rozmowie między innymi swoje spotkanie z agentami rządowymi.
Kiedy się do mnie włamali, spałem. Przeszukali mój dom, skonfiskowali rzeczy. Zabrali mnie do więzienie o podwyższonym rygorze, przesłuchali i zamknęli w izolatce.
To samo stało się z jego kolegą z zespołu Arashem "Chemicalem” Ilkhanim. Podobno grożono mu nawet wyrokiem śmierci, jednak został zwolniony za kaucją w wysokości 1 000 000 000 riali irańskich czyli 25 000 funtów.
Jakie są powody takiego traktowania muzyków? Irańskie władze biorą za pewnik, że każdy, kogo interesuje muzyka metalowa ma w posiadaniu zakazane filmy, książki oraz tworzy bluźnierczą muzykę, która celuje w islamski reżim.
Młode pokolenie nie jest w stanie zaznać w swoim kraju wolności wypowiedzi, które zna wyłącznie z internetu, który otworzył Irańczykom oczy na zachodni styl życia.
Jasmin Ramsey, irańsko-amerykański dziennikarz i przedstawiciel nowojorskiego Centrum Praw Człowieka w Iranie wyjaśnia, że według Ministerstwa Kultury w Iranie młodzi metalowcy stanowią niebezpieczeństwo.
Metal jest nielegalny i potępiony jako gatunek o charakterze antyislamskim i satanistycznym. Zespoły metalowe funkcjonują w ukryciu, a mimo to ten rodzaj muzyki przetrwał w tak trudnych warunkach.
Zobacz też: Irańskiemu zespołowi grozi śmierć za granie metalu