Jak wygląda gitara wykonana z 40 tysięcy zapałek? Instrument budowano przez 18 lat
Były już gitary z deskorolek czy kartonu, ale zapałki? Sprawdźcie, jak prezentuje się nietypowa gitara.
Już od jakiegoś czasu pojawiła się moda na własnoręcznie wykonane rzeczy. Wiele osób woli sięgać po przedmioty, które są niepowtarzalne. W końcu zakupy w sieciówkach kończą się w taki sposób, że potem pół miasta ma te same ciuchy czy gadżety. To samo tyczy się pasjonatów muzyki - chętnie stawiają na DIY i okazuje się, że instrumenty muzyczne można zrobić dosłownie z wszystkiego.
Co więcej taki sprzęt brzmi całkiem dobrze i nie trzeba wydawać na niego dużo złotych monet. Udowodnił to Dean Fraser, właściciel Fraser Guitars, który po 18 latach w końcu zakończył swoje dzieło. Wszystko zaczęło się w 1998, gdy mężczyzna wpadł na pomysł, by skonstruować gitarę w całości składającą się z zapałek. Postawił on sobie za cel, że taki instrument nie dość, że musi dobrze wyglądać, to również dobrze brzmieć.
Gitara wykonana z 40 000 zapałek
Gdy tylko pozwalał na to czas, Fraser brał się do pracy i w końcu spełnił swoje marzenie - zbudował gitarę z zapałek, na której można normalnie zagrać.
Gitary wykonane własnoręcznie
Coś z niczego staje się coraz bardziej popularne - instrumenty wykonane ze śmieci, kartonu czy betonu już chyba nikogo nie zdziwią. Konstruktorzy wpadli nawet na pomysł, by stworzyć gitary ze starych belek z budynków - niektóre z nich mają ponad 200 lat. Również deskorolka sprawdzi się jako budulec.