Japonka zrobiła potrawę w hołdzie polskiemu black metalowi
Polski metal zatacza coraz szersze kręgi. Nawet niszowa muzyka blackmetalowa może dotrzeć do Japonii i wywołać niespodziewaną reakcję.
Wiadomo nie od dziś, że Japończycy to specyficzny naród. Nikt inny nie wpadłby na pomysł automatów z używaną bielizną czy polaroidów powiększających oczy, że o wszystkich najdziwniejszych seriach mangi i anime nie wspomnimy. Wiadomo też, że mają specyficzny gust muzyczny... Choć w tym przypadku wyszło to na dobre naszemu rodzimemu zespołowi Furia.
Śląscy blackmetalowcy dali się poznać szerszemu gronu publiczności występami na OFF Festivalu czy Primavera Sound w Barcelonie. Okazuje się, że ich sława dotarła nawet do Japonii. Pewna YouTuberka postanowiła przygotować specjalne danie w hołdzie ich czwartemu albumowi studyjnemu „Nocel” z 2014 roku. Jak przygotować potrawę, która będzie wyglądała jak blackmetalowa okładka?
Japonka zdecydowała się na formę bento, czyli klasyczną pozycję w menu kuchni japońskiej. Sprzedawana jest ona w pudełku, od razu gotowa do wzięcia na wynos, choć można ją też przygotować w domu. W skład tradycyjnego bento wchodzi ryż, ryba, a także pikle i gotowane warzywa. W swoim nagraniu dziewczyna użyła alg i wodorostów, a także oregano i keczupu.
Przepis nie jest skomplikowany:
- dodajemy do ryżu keczupu, sosu sojowego i mieszamy;
- umieszczamy w kwadratowym pudełku śniadaniowym;
- tniemy wodorosty w odpowiednie kształty i układamy na ryżu;
- na dole umieszczamy łyżeczką algi i oregano;
- ...i tyle, cieszymy się gotowym daniem!
Jak widzicie wszystko jest tu bardzo proste i nie wymaga szczególnych zdolności artystycznych - wystarczy postawić sobie obok płytę Furii i wzorować się na jej okładce. Wskazane byłoby oczywiście puszczenie sobie jej zawartości w ramach akompaniamentu. Możemy też się wstrzymać jeszcze trochę z przyrządzeniem tej potrawy i zaczekać na nowy materiał Ślązaków. Na swojej oficjalnej stronie zdradzają, że jest on w drodze.
Dla pewności zobaczcie jeszcze cały proces na własne oczy:
Jeśli to dla Was za mało w kwestii japońskich szaleństw, polecamy też zespół Kiss flirtujący z japońskim popem, Slayera w wykonaniu rodziny z Kraju Kwitnącej Wiśni czy też japońską wersję AC/DC. Zawsze możecie też rzucić okiem na nietypowe azjatyckie teleturnieje... (w jednym z nich wystąpił nawet Jack Black)
Złożycie hołd Furii robiąc japońskie bento?