John Lennon zaśpiewał o penisie
Członkowie The Beatles znani byli ze swojego specyficznego poczucia humoru. Czasami zbliżali się nim jednak do granicy dobrego smaku...
John Lennon nieraz przerabiał słowa utworów swojego zespołu. Dla przykładu w koncertowych wykonaniach „I Want to Hold Your Hand” („chciałbym potrzymać twoją rękę”) często zmieniał słowa na „I want to hold your gland” („chciałbym potrzymać twój gruczoł”). Publiczność i tak była na tyle głośno, że nikt nie zwracał uwagi na tę drobną anatomiczną różnicę.
Jednak w poniższym zapisie z sesji nagraniowych albumu „Rubber Soul” z 1965 roku zmiana tekstu jest już o wiele bardziej dosadna. Fragment ukazuje swawolną atmosferę, jaka panowała przy powstawaniu szóstego albumu The Beatles. W latach sześćdziesiątych wspomaganie się różnymi zakazanymi używkami w trakcie nagrań było na porządku dziennym i prawdopodobnie nie było również niczym nowym dla kwartetu z Liverpoolu.
Na udostępnionym nagraniu słyszymy, jak muzycy pracują nad utworem „Think for Yourself” George'a Harrisona. Atmosfera w studiu była bardzo luźna i obfitowała w wiele zabawnych momentów. Najbardziej jednak rzuca się w uszy żart samego Johna Lennona, który w pewnym momencie wtrąca się z drugiego planu i podśpiewuje „do you want to hold a penis”. To oczywiście nawiązanie do utworu „Do You Want to Know a Secret” z debiutanckiego krążka The Beatles.
Nagranie w całości prezentujemy poniżej - rubasznego Johna Lennona można usłyszeć w 2:47.
Na pewno duży wpływ na warunki, w jakich powstawał „Rubber Soul”, miała presja ze strony wytwórni EMI, która naciskała na premierę w okresie świątecznym. W związku z tym cały materiał został zarejestrowany w ciągu zaledwie czterech tygodni. Mimo pośpiechu album okazał się wielkim sukcesem zarówno pod względem artystycznym, jak i komercyjnym. W 2012 roku magazyn „Rolling Stone” umieścił go na piątym miejscu listy 500 najlepszych albumów wszech czasów.
To nie pierwsze takie zachowanie Johna Lennona, które wzbudziło w ostatnim czasie kontrowersje. We wrześniu 2015 roku internet obiegł fragment nagrania z programu „It Was Alright in the 1960s”, w którym słynny marzyciel w niewybredny sposób naśmiewał się z osób niepełnosprawnych. Mimo to wciąż pozostaje ikoną pokoju i wolności. Po zamachu terrorystycznym w klubie Bataclan świat od razu przypomniał sobie o „Imagine”, a miesiąc wcześniej Yoko Ono świętowała 75. rocznicę urodzin męża, organizując wyjątkowy happening.
Co sądzicie o takim zachowaniu Lennona?