Limp Bizkit powrócił do koncertowania. Zobaczcie tragiczny występ grupy [WIDEO]
I nie - nie chodzi tu o sam Limp Bizkit. Zespół naprawdę się starał. Jak opowiada Wes Borland, grupa nie miała odsłuchu na scenie, a jego słowa potwierdzał Fred Durst, który kilkukrotnie zaznaczał, że nic nie słyszy.
Limp Bizkit zagrał jeden z najgorszych koncertów w swojej karierze
Limp Bizkit w Halloween 2021 roku podzielił się ze światem albumem "Still Sucks". Ten został przyjęty całkiem nieźle (jak na standardy Bizkit), a kawałki "Out Of Style", "Turn It Up", czy "Dad Vibes" z miejsca stały się dość popularne wśród fanów kwintetu.
Dlatego wielu fanów było podekscytowanych, kiedy grupa nagle zapowiedziała trasę koncertową, którą rozpoczął występ w Mexico City w ramach festiwalu Vive Latino 2022. Panowie niestety nie mieli okazji zrobić próby dźwięku, a na scenie szybko okazało się, że nie mają niestety działających odsłuchów.
Panowie dwoili się i troili, żeby zapewnić chociaż trochę rozrywki zgromadzonym fanom, a efekty końcowe tego występu możemy zobaczyć poniżej i to w niezłej jakości - koncert był bowiem dostępny strumieniowo na YouTubie.
Więc chociaż nie usłyszymy najlepszego wykonania w historii, to możemy przynajmniej popatrzeć na nieskazitelną stylówkę Freda Dursta. Lepszy rydz, niż nic:
Uzasadnienie takiego stanu rzeczy możemy przeczytać w poście Wesa Borlanda na Instagramie:
Dzięki Mexico City! To nie był nasz najlepszy koncert, bo mieliśmy ogromne problemy z odsłuchami (to nie była też wina naszego inżyniera Joe, który jest absolutną legendą), a granie koncertów na festiwalu, gdzie nie mieliśmy nawet okazji zagrać próby dźwięku to zawsze dzika przygoda! Ale to nadal był kawał dobrej zabawy, zagraliśmy parę nowych kawałków, przetestowałem nowe gitary... Muchas gracias za waszą miłość i do zobaczenia!
Panom z Limp Bizkit życzymy, by kolejne koncerty na trasie obyły się bez takich problemów. I oczywiście tego, by jak najszybciej przyjechali do naszego kraju.