Ostatni utwór, który wykonał przed śmiercią Chris Cornell to „In My Time of Dying” Led Zeppelin
Podczas grania „Slaves & Bulldozers” zespół wplótł znany kawałek Led Zeppelin. Nikt wówczas nie zdawał sobie sprawy, że będzie to ostatni koncert wokalisty.
W momencie, gdy pojawiły się informacje dotyczące śmierci frontmana Soundgarden wszyscy mieli nadzieję, iż to jakiś głupi żart. Niestety rzecznik muzyka, Brian Bumbery, potwierdził, iż wokalista odszedł 17 maja 2017 roku po koncercie zagranym w Detroit. Nieoficjalnie mówi się, że artysta popełnił samobójstwo.
Ostatni raz publiczność mogła zobaczyć wokalistę na scenie w dzień jego śmierci w Fox Theatre w Detroit podczas koncertu Soundgarden. Zespół zakończył występ numerem „Slaves & Bulldozers” połączony z refrenem utworu Led Zeppelin zatytułowanym „In My Time of Dying”. W związku ze śmiercią Cornella numer ten nabrał nowego znaczenia.
Posłuchajcie tego fragmentu od 6:36 minuty nagrania:
Tak natomiast gitarzysta Led Zeppelin, Jimmy Page, pożegnał się z muzykiem:
Spoczywaj w pokoju Chrisie CornelluNiesamowicie utalentowanyNiesamowicie młodyBędziemy mocno tęsknić.
Obejrzyjcie również inne nagrania z ostatniego koncertu Chrisa Cornella:
Zobaczcie, jakie jeszcze numery wykonał tego wieczoru Soundgarden:
- Ugly Truth
- Hunted Down
- Non-State Actor
- Searching With My Good Eye Closed
- Spoonman
- Outshined
- Kickstand
- Black Hole Sun
- By Crooked Steps
- The Day I Tried to Live
- My Wave
- Been Away Too Long
- Fell on Black Days
- Mailman
- A Thousand Days Before
- Burden in My Hand
- Blow Up the Outside World
- Jesus Christ Pose
- Rusty Cage
- Slaves & Bulldozers
Informacja o śmierci Cornella poruszyła wielu muzyków, którzy za pośrednictwem serwisów społecznościowych napisali o swoich przemyśleniach i pożegnali się z artystą. Soundgarden zapowiadał, że nowy krążek ukaże się jeszcze w 2017 roku, jednak w obliczu zaistniałej sytuacji może do tego nie dojść.
Przyczyna śmierci Chrisa Cornella
Ciało muzyka zostało znalezione w łazience w hotelu. Zapewne minie trochę czasu, gdy dowiemy się o przyczynie jego śmierci, jednak nieoficjalnie mówi się, że muzyk Soundgarden popełnił samobójstwo. Napisali o tym m.in. dziennikarz radiostacji WXYZ, który powołał się na policję.