Ozzy Osbourne opowiedział o wypadku. Muzyk myślał, że umiera

AKTUALIZACJA 31.10.2019 31.10.2019 13:13
AKTUALIZACJA 31.10.2019 31.10.2019 13:13

W najnowszym wywiadzie, którego Ozzy udzielił dla Daily Mail, artysta przyznał, że po upadku myślał, że już nie wstanie. Muzyk miał wrażenie, że umiera.

Fot. Ozzy Osbourne |undefined

Na początku 2019 roku Ozzy Osbourne przeszedł poważny wypadek. Artysta upadł i uszkodził sobie kręgi szyjne. Książę Ciemności musiał przejść operację, z której żartował później, że ma więcej śrub w szyi niż jego samochód. Lider Black Sabbath niechętnie spędza czas w domu i przyznaje, że chciałby już wrócić na scenę. W końcu rozpoczął współpracę z Post Malonem, z którym nagrał piosenkę. W ostatnim wywiadzie, którego artysta udzielił dla Daily Mail, w którym opowiedział nieco więcej na temat wypadku.

Ozzy Osbourne opowiedział o wypadku. Muzyk myślał, że umiera

Ozzy w rozmowie przyznał również, że się bał. Okazało się, że muzyk myślał, że umiera. Myślał, że nie ma już nadziei na powrót do zdrowia:

Poszedłem do łazienki, straciłem równowagę i wylądowałem na podłodze twarzą do kafelek. Zobaczyłem białe światło kiedy uderzyłem o ziemię i pomyślałem: "No i się doczekałeś". Wiedziałem, że nie jest dobrze, myślałem, że jestem sparaliżowany więc bardzo spokojnie powiedziałem mojej żonie, że nie mogę się ruszyć, że coś zrobiłem sobie w szyję i żeby zadzwoniła po karetkę.
Przeczytaj także

Ozzy dodał, że od czasu wypadku ból mu ciągle towarzyszył:

Przez pierwsze pół roku byłem w agonii. Zarzucałem Sharon, że nie mówi mi prawdy. Pytałem, czy umieram. Myślałem, że jestem śmiertelnie chory, poprawa była tak powolna. Teraz jest coraz lepiej, jestem po operacji, pielęgniarka zapytała mnie w skali od jeden do dziesięciu, jak bardzo mnie boli. Wykrzyknąłem "55". Pół roku porannej pobudki i tego, że nie jesteś w stanie się ruszyć to nędzna egzystencja.

Sharon Osbourne w ostatnim wywiadzie wyznała, że najnowsza płyta Ozzy'ego pojawi się już w styczniu 2020 roku. To będzie jego najnowsze solowe wydawnictwo od czasu "Scream". Album został wydany w 2010 roku.

Zobacz także: Ozzy Osbourne żałuje, że Black Sabbath zagrał pożegnalną trasę bez Billa Warda