Stan Malcolma Younga absolutnie wyklucza jego powrót
Zmęczona spekulacjami rodzina gitarzysty AC/DC ujawniła, co mu dolega. Z założycielem australijskiej legendy rocka jest źle.
W kwietniu tego roku, tuż po oświadczeniu kapeli o przerwie starszego z braci Young w muzykowaniu, media doniosły, że Malcolm miał udar. AC/DC nie potwierdziło tej informacji. Dziennikarz i biograf zespołu Jesse Fink już wtedy sugerował, że nie należy spodziewać się powrotu Malcolma Younga.
Gdy leczenie gitarzysty się przedłużało, zaczęły się zgadywanki: być może chodzi o komplikacje po udarze, chorobę Alzheimera lub nawet raka? Malcolm miał być wciąż w szpitalu, miał poważne kłopoty z pamięcią, podobno zamieszkał w domu opieki...
W ostatnich dniach niestety złe wieści się potwierdziły. Najbliżsi muzyka wydali krótkie oświadczenie:
Malcolm cierpi na demencję, rodzina dziękuje za uszanowanie jej prywatności.
Życzymy mu jak najwięcej zdrowia! W lipcu tego roku wokalista AC/DC Brian Johnson mówił, że to fighter. Podobnie jak on trzymamy kciuki, żeby znów był silny.
Nowa płyta z najmłodszym Youngiem
Smutne wieści dochodziły z Australii od kilku miesięcy. W kwietniu tego roku AC/DC poinformowało, że gitarzysta Malcolm Young z powodów zdrowotnych na jakiś czas odchodzi z zespołu. Zastąpi go bratanek, Stevie Young.
Z czasem chwilowa podmianka w składzie okazała się zmianą na trwałe. Łyżką miodu w beczce dziegciu były informacje o postępujących pracach nad 17. studyjnym albumem „Rock or Bust”. Dobre wiadomości o zaplanowanej na 2 grudnia 2014 roku premierze nowego krążka (pierwszej płyty od 41 lat nagranej bez Malcolma Younga!) nie zatrzymały jednak spekulacji o zdrowiu jednego z założycieli AC/DC.