Sum 41 wróci jeszcze na scenę?

AKTUALIZACJA 09.04.2015 09.04.2015 15:13
AKTUALIZACJA 09.04.2015 09.04.2015 15:13

Deryck Whibley, wokalista kanadyjskiej kapeli, ma problemy z chodzeniem po długiej wizycie w szpitalu. Mimo tego, pragnie znów występować przed publicznością...

Artysta w 2014 roku wylądował w szpitalu. Wszystko z powodu wieloletniego uzależnienia od alkoholu – jego nerki i wątroba zaczęły odmawiać współpracy. Pomimo ciężkiego okresu i trudności ze zdrowiem, muzyk wyznał, że „umarłby, by móc znowu wystąpić na scenie”.

Cały czas mam problemy z chodzeniem, ponieważ po tak długim okresie przebywania w szpitalu, wszystko słabnie. Moje mięśnie, wszystko. Nie mogłem chodzić przez dłuższy czas i wciąż trenuję normalne chodzenie. Lekarze twierdzą, że szybko zdrowieję, dla mnie to jednak zbyt powolny proces. Umarłbym, by znów móc wystąpić na scenie. Nie wiem co ze sobą zrobić. Czuję, że jestem już gotowy. To jedyna rzecz, która sprawia, że działam i ciężko pracuję.

Na szczęście wokalista Sum 41 zapewnia, że czuje się lepiej niż kiedykolwiek, martwi się tylko, czy uda mu się wytrwać w wyprostowanej pozycji przez cały koncert.

Mam lekkie obawy. Nie chodzi tu tylko o picie alkoholu, ale o to, że nie chcę mieć problemu z utrzymaniem równowagi. Po prostu nie mogę się przewrócić.

Kapela zaplanowała już swój wielki powrót. Muzycy mają zagrać na rozdaniu nagród Journeys Alternative Press Music Awards, które odbędzie się 22 lipca 2015 roku w Cleveland, Ohio.

Muzykowi życzymy zdrowia i siły, by w końcu mógł pojawić się przed publicznością!