Nie żyje legenda rock 'n' rolla? Tabloid przez pomyłkę uśmiercił muzyka

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 27.10.2022 27.10.2022 15:22
AKTUALIZACJA 27.10.2022 27.10.2022 15:22

Portal przeprosił i wyjaśnił, jak doszło do fatalnej pomyłki.

Mikrofon wokalisty

26 października 2022 pojawiła się informacja o śmierci pioniera rock 'n' rolla, Jerry'ego Lee Lewisa. Okazało się jednak, że to... pomyłka. Jak można popełnić taki błąd? Portal, który "uśmiercił" muzyka przeprosił i wyjaśnił, jak doszło do fatalnej pomyłki.

Polecamy

Jerry Lee Lewis nie żyje? Tabloid przez pomyłkę uśmiercił legendę rock'n'rolla

Informacja o śmierci muzyka pojawiła się na portalu TMZ, który powołał się na anonimowego informatora. Okazało się jednak, że 87-letni Jerry Lee Lewis żyje, co potwierdził przedstawiciel muzyka w wywiadzie dla Page Six. Jak podaje portal radiozet.pl, na stronie TMZ pojawiły się przeprosiny oraz sprostowanie:

Jerry Lee Lewis jednak nie jest martwy, jak informowaliśmy wcześniej. Przekazano nam, że legenda rock and rolla nadal żyje i mieszka w Memphis.

Redakcja tabloidu wyjaśniła, że otrzymała telefon od osoby, która przedstawiła się jako osoba reprezentująca muzyka i przekazała informację o śmierci Lewisa. Ktoś ma naprawdę słabe poczucie humoru skoro wpadł na pomysł, by tak "wkręcić" dziennikarzy. Portal przeprosił za podanie błędnej informacji.

Jerry Lee Lewis miał ostatnio spore problemy zdrowotne z powodu poważnej grypy i nie pojawił się na ceremonii wprowadzenia go do Country Music Hall of Fame. Podczas uroczystości przeczytano jego list, w którym zaznaczył, że pisał te słowo z łóżka. Mimo starań nie zdołał pojawić się na ceremonii. Życzymy mu dużo zdrowia!