Ulica Taty Kazika, Stanisława Staszewskiego będzie zdekomunizowana?
Nosząca od 2015 roku imię Stanisława Staszewskiego ulica w Pabianicach znalazła się na liście nazw przeznaczonych do zmiany w ramach dekomunizacji.
Trwają dyskusje na temat dekomunizacji, czyli usuwania z polskiej przestrzeni publicznej pamiątek po okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Choć zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, nawiązujące do totalitarnego systemu nazwy ulic i instytucji publicznych miały zniknąć do 1 kwietnia 2017, to zdaniem prawicowych samorządowców wciąż się wiele takich zachowało.
Wojewodowie przygotowują listy nazw ulic, które kojarzą się z okresem komunistycznej władzy. Niektóre propozycje zmian są bardzo zaskakujące dla opinii publicznej. Warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości wysunął pomysł zmiany nazwy stołecznej ulicy Johna Lennona, choć potem utrzymywał, że został źle zrozumiany. TVN24 poinformował, że na liście związanego z PiS wojewody łódzkiego, Zbigniewa Rau znalazła się ulica Stanisława Staszewskiego w Pabianicach.
Staszewski był poetą i autorem piosenek, który zyskał kultowy status w artystycznym podziemiu w czasach PRL-u. Większa publiczność poznała takie jego piosenki, jak „Baranek” czy „Celina” najpierw dzięki Jackowi Kaczmarskiego, a następnie dzięki synowi artysty, Kazikowi Staszewskiemu. Jego zespół Kult nagrał dwa albumy z piosenkami Stanisława, „Tata Kazika” z 1993 i trzy lata późniejszy „Tata 2”. W 2017 ukazał się trzeci krążek Kazika z twórczością ojca - nagrany z Kwartetem ProForma „Tata Kazika kontra Hedora”.
Zmarły w 1973 na emigracji w Paryżu bard przyszedł na świat w Pabianicach, gdzie spędził wczesne lata życia. Władze tego miasta postanowiły w 2015 uhonorować sławnego krajana, nadając jego imię ulicy, wcześniej zwanej Kolejową. Pomysł wyszedł od pabianickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, którego prezesem jest Sławomir Szczesio, radny związany z Prawem i Sprawiedliwością.
Po dwóch latach nazwisko Staszewskiego może jednak zniknąć z map Pabianic. Powodem jest zaangażowanie artysty we współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa PRL w latach 1953-1954, a także jego ówczesne sympatie komunistyczne. Z akt Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że Stanisław zarejestrowany był jako tajny współpracownik pod kryptonimem „Nowy” i napisał kilka donosów. O powiązaniach barda z UB wiadomo było już w momencie nadania jego imienia ulicy w Pabianicach. Kazik komentował wtedy dla „Newsweeka”:
Podejrzewam, że był takim samym tajnym współpracownikiem, jak człowiekiem: donosił, jak sądzę, bo uważał to za obowiązek ideowego komunisty. Ale podejrzewam, że o tym wszystkim, co było w jego donosach, UB musiało wiedzieć. Chciał pomóc, ale za bardzo nie miał jak. A później to już o nim pisano raporty.
Na łamach „Do Rzeczy” lider Kultu dodawał:
Był zadeklarowanym komunistą, ale trudno mi oceniać kogoś, kto nie żyje ponad 40 lat, a współpracował 60 lat temu. Daleki jestem od potępiania jego wyborów.
Telewizja TVN24 dowiedziała się,że mieszkańcy nie są zadowoleni z pomysłów kolejnej w ciągu 2 lat zmiany nazwy ulicy. Jeden z nich przyznał, że poprzednia kosztowała go 1000 zł. Przy dawnej ulicy Kolejowej mieszka tylko kilkanaście osób.