Wokalistka Evanescence się nudzi
Amy Lee wyznała, że robienie w kółko tych samych rzeczy jest bardzo nużące. Czy możemy zatem liczyć, że Evanescence jeszcze kiedyś zagra?
Piosenkarce, która została matką w lipcu 2014 roku, w wywiadzie wymsknęło się, że nie ma planów związanych z wejściem do studia nagraniowego lub koncertowaniem z grupą Evanescence. Zaniepokoiła tym wielu fanów amerykańskiej formacji, którzy pomyśleli, że zespół zakończył działalność...
Starając się uspokoić wielbicieli, Amy opublikowała na Facebooku post, w którym zapewniła, że Evanescence jest dla niej ważny i nadal istnieje, ale nie do końca ją satysfakcjonuje.
To nie wystarczyło. Amy bardzo zaangażowała się w próby wyprowadzenia z błędu fanów grupy. Ci jednak, panikują coraz bardziej.
Czuję się sfrustrowana, stale potwierdzając: „Nie, Evanescence się nie skończył. Po prostu teraz ze sobą nie pracujemy”. A odpowiedź ludzi na moje słowa to: „Nie, Evanescence jest martwy”. Myślę sobie: „Człowieku, ja tego wcale nie powiedziałam. Dlaczego trzeba robić z tego wszystkiego jakiś dramat?”. Po prostu na razie ze sobą nie gramy. Mam całkowicie otwarty umysł. Bardzo się nudzę w kółko robiąc te same rzeczy. Istnieje dla mnie więcej niż ten zespół.
Co zatem piosenkarka ofiaruje swoim stęsknionym słuchaczom w zamian?
To zabawne. Wiele czasu minęło zanim po albumie „The Open Door” nagraliśmy z Evanescence następny krążek. W tym okresie nie wiedziałam co mam dalej robić, ale cała muzyka postanowiła po prostu ze mnie wypłynąć. Został po tym naprawdę wielki stos utworów, który chciałabym wykorzystać niekoniecznie razem z zespołem. Jest więc zdecydowanie więcej rzeczy, które ukażą się w przyszłości.
Ostatni album grupy zatytułowany po prostu „Evanescence” został wydany w 2011 roku. Lee wydała w sierpniu 2014 roku album „Amy Lee With Dave Eggar: Aftermath”, składający się z muzyki skomponowanej przez nią samą we współpracy z Davem Eggarem do niezależnego filmu „War Story”. Obraz miał premierę na początku 2014 roku na Sundance Film Festival.
Czekacie na kolejne kompozycje solowe piosenkarki, czy bardziej tęsknicie za Evanescence?