Zabójca Johna Lennona czuje coraz większy wstyd z powodu tego, co zrobił
63-letni Mark Chapman zostanie w więzieniu na kolejne dwa lata. Wyznał, że jest mu coraz bardziej wstyd za swój postępek, mimo to sąd odrzucił jego wniosek o warunkowe zwolnienie.
8 grudnia 1980 roku to jedna z tragiczniejszych dat w historii rocka. Wówczas wieloletni fan Beatlesów, Mark Chapman zastrzelił lidera grupy, Johna Lennona tuż pod drzwiami jego domu w Nowym Jorku. Morderca został uznany za osobę niepoczytalną, a sąd skazał go na karę więzienia od 20 lat do dożywocia. W czwartek 15 listopada 2018 roku ujawniono protokół z dziesiątej. już rozprawy dotyczącej warunkowego zwolnienia Chapmana.
Mark Chapman coraz bardziej wstydzi się za zabójstwo Lennona
Sąd w Nowym Jorku po raz dziesiąty odrzucił wniosek zabójcy Johna Lennona, Marka Chapmana o zwolnienie warunkowe. Mężczyzna podczas rozprawy wyraził swoją ogromną skruchę i żal z powodu tego, co zrobił.
Trzydzieści lat temu nie wiedziałem, co to znaczy czuć prawdziwy wstyd, teraz wiem.
Chociaż Chapman przekonywał, że z roku na rok czuje coraz większy wstyd oraz postanowił oddać życie Jezusowi, sąd był nieugięty. Odrzucenie wniosku o zwolnienie uargumentował następująco:
Chociaż to jedyne przestępstwo na koncie skazanego, nie możemy go zbagatelizować.
63-letni Mark może ubiegać się o zwolnienie warunkowe co dwa lata. Kolejna rozprawa z jego udziałem może odbyć się w sierpniu 2020 roku.