Coachella ma „najgorszą widownię”? Lider Blur stracił cierpliwość
Coroczne święto muzyki dorobiło się „najgorszej widowni”? Takie słowa mogą być krzywdzące, ale na pewną znajdą się i tacy, którzy zgodzą się z opisem sytuacji. Na pewno warto zainteresować się samym incydentem oraz reakcją Damona Albarna.
Coachella Valley Music and Arts Festival jest powszechnie znane pod nazwą Coachella. Co takiego wydarzyło się na imprezie, że teraz po sieci krążą nagłówki typu „Coachella ma najgorszą widownię”? Dla jednych sprawa okaże się oburzająca, natomiast inni stwierdzą, że właściwie nie stało się nic nadzwyczajnego. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób będziemy to oceniać.
Coachella i najgorsza widownia?
Jeżeli na imprezie pojawiają się różni wykonawcy muzyki, to nie ma gwarancji, iż wśród publiczności znajdą się wielcy miłośnicy danego artysty. Może to zaowocować choćby tym, że gdy ludzie będą proszeni o to, żeby śpiewać tekst piosenki… wtedy zwyczajnie tego nie zrobią.
Czy powyższe jest niewiarygodną obelgą dla muzyków? Niekoniecznie, lecz oczywiście można to odebrać w negatywny sposób. Właśnie tak było w przypadku grupy Blur i publiczności, która miała trochę za mało entuzjazmu.
Dziennikarze serwisu JOE donoszą, że Damon Albarn był zirytowany zachowaniem publiczności. Gdy artysta zachęcał ludzi do tego, żeby zaczęli śpiewać słowa piosenek, ci nie wykazywali się zauważalnym entuzjazmem i nie chcieli dołączyć do zabawy.
Quiz: Quiz. To one zmieniły muzyczną branżę. Rozpoznasz te kobiety?
Nawet kilka prób nie zmieniło nastawienia zgromadzonych osób, a sytuacja przełożyła się na złość muzyka, który miał powiedzieć: „Nigdy nas tu więcej nie zobaczycie, więc równie dobrze możecie k***a zaśpiewać”.
Źródło: Antyradio/joe.co.uk
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!