` Flea prawie zostałby jazzmanem. Jego gust muzyczny zmieniła 1 osoba - Antyradio

Flea prawie zostałby jazzmanem. Jego gust muzyczny zmieniła 1 osoba

AKTUALIZACJA 20.02.2024 20.02.2024 15:38
AKTUALIZACJA 20.02.2024 20.02.2024 15:38

Kultowy basista Red Hot Chilli Peppers, Flea, w wywiadzie dla „Bass Player” opowiedział o początkach swojej kariery. Początkowo muzyk fascynował się jazzem, ale jego gust muzyczny uległ drastycznej zmianie dzięki jednej osobie.

Dlaczego Flea gra rocka?
Fot. Carlos Delgado; CC-BY-SA/Wikimedia Commons

Michael Balzary, znany wszem i wobec jako legendarny i nietuzinkowy Flea, to basista Red Hot Chilli Peppers. Choć to obecnie jeden z największych zespołów rockowych we współczesnej historii muzyki, to Flea nie od zawsze pociągała muzyka z tego gatunku. W młodości basista zafascynowany był światem jazzu. Zapewne świat nigdy nie poznałby go jako członka RHCP, gdyby nie jedna osoba, która właściwie całkowicie zmieniła jego gust muzyczny.

Gdyby nie Hillel Slovak, Flea nie grałby rocka

Flea udzielił wywiadu dla magazyny „Bass Player”, w którym opowiedział o początkach swojej drogi zawodowej, a tym samym także o swoich upodobaniach muzycznych. Wiele zmieniło się, gdy młody Michael miał 17 lat – wtedy poznał Hillela Slovaka. Zapewne wiele fanów rocka nie pamięta już tej postaci, ale Slovak był pierwszym gitarzystą Red Hot Chilli Peppers. Niestety uzależnił się od heroiny, która praktycznie uniemożliwiła mu granie w zespole i niedługo później został znaleziony martwy w swoim hollywoodzkim mieszkaniu.

Niemniej to właśnie wpływ Slovaka sprawił, że Flea zafascynował się cięższymi brzmieniami, a jazz porzucił na rzecz nowej miłości.

Poznałem Hillela, gdy miałem 17 lat. Puścił mi Jimiego Hendrixa i Led Zeppelin i naprawdę zacząłem się interesować muzyką rockową. Wziąłem bas i dołączyłem do jego zespołu. Początkowo fascynował mnie prog rock. Słuchałem „One Of A Kind” Billa Bruforda, Weather Report, Allana Holdswortha, The Mahavishnu Orchestra i The Tony Williams Lifetime. Jako dzieciak interesujący się jazzem doceniałem wirtuozerię tej muzyki. Ale momentem przebudzenia okazał się punk rock. To było niemal jak duchowe przebudzenie. Dotarło do mnie, że jeśli zagrasz jeden akord, ale z odpowiednim nastawieniem, będzie wywierał równie wielkie emocje, co najlepsze solówki Johna Coltrane’a. Wówczas narodził się koncept Red Hot Chili Peppers - mówił Flea dla „Bass Player”.

Źródło: Antyradio/Bass Player

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!