Palili i rozbijali płyty Iron Maiden. Zespół oskarżono o czczenie Szatana

AKTUALIZACJA 09.12.2024 09.12.2024 15:03
AKTUALIZACJA 09.12.2024 09.12.2024 15:03

Zespół Iron Maiden był w latach 80. oskarżony o propagowanie satanizmu przez fundamentalistyczne ugrupowania chrześcijańskie. Niszczono płyty legendy metalu.

Iron Maiden
Fot. AF Archive/Mary Evans Picture Library/East News

W latach 80. XX wieku zespół Iron Maiden, będący jednym z najważniejszych przedstawicieli heavy metalu, znalazł się w centrum kontrowersji. Wszystko zaczęło się wraz z wydaniem albumu "The Number of the Beast" z 1982 roku, którego tytuł oraz teksty utworów zostały uznane przez niektóre środowiska za przejaw kultu satanistycznego. Płyta, zawierająca takie hity jak "Run to the Hills" i tytułowy "The Number of the Beast", wywołała burzę zwłaszcza wśród konserwatywnych ugrupowań chrześcijańskich głównie ze Stanów Zjednoczonych, które rozpoczęły kampanię przeciwko zespołowi.

Iron Maiden oskarżono o propagowanie satanizmu

Najwięcej kontrowersji budził utwór "The Number of the Beast", inspirowany fragmentem Apokalipsy św. Jana, w którym pojawia się liczba 666, uważana za "liczbę Bestii". Teksty, w połączeniu z okładką przedstawiającą maskotkę zespołu Eddiego sterującego diabłem jak marionetką, zostały zinterpretowane jako otwarty flirt z satanizmem. W rzeczywistości jednak, jak wielokrotnie tłumaczyli członkowie Iron Maiden, teksty miały jedynie charakter artystyczny i były inspirowane koszmarem, który przyśnił się basiście Steve'owi Harrisowi po obejrzeniu horroru "Omen II". Innym źródłem inspiracji był poemat "Tam o' Shanter" napisany w 1790 roku przez Roberta Burnsa.

Co ciekawe w utworze pojawia się fragment Biblii - dokładnie początek Księgi Objawienia, czytany przez aktora Barry’ego Claytona. "To było szaleństwo. Zupełnie źle zrozumieli całą sytuację. Najwyraźniej nie przeczytali tekstu piosenki. Chcieli po prostu uwierzyć w te bzdury o tym, że jesteśmy satanistami" - powiedział Harris w książce "Iron Maiden: Run to the Hills, the Authorised Biography" Jasona Drapera.

Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie

1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:

Religijni fundamentaliści palili płyty Iron Maiden

W Stanach Zjednoczonych, szczególnie na południu kraju, konserwatywni chrześcijanie organizowali protesty, podczas których palono płyty Iron Maiden oraz inne wydawnictwa związane z muzyką rockową i metalową. Zespołowi przypisywano propagowanie zła i psucie młodzieży. Niektóre grupy posuwały się nawet do publicznego niszczenia albumów przy dźwiękach modlitw i kazań. Podobne sytuacje miały miejsce w Wielkiej Brytanii, choć na mniejszą skalę.

Co ciekawe początkowe stosy z płytami Iron Maiden szybko zostały zamienione na inny sposób symbolicznej egzekucji dokonań zespołu. Płyty rozbijano młotami w obawie przed wdychaniem przez uczestników wieców oparów spalonych krążków. Do tej pory nie ustalono, czy chodziło o względy toksykologiczne, czy teologiczne. Być może niektórzy z fundamentalistów bali się, że wraz z dymem pochodzącym ze spalonych albumów... wchłoną diabelskie siły.

Atak na Iron Maiden i ich twórczość wpisywała się w zjawisko znane jako "stanic panic" - masową histerię i strach przed rzekomym kultem satanistycznym. Na początku lat 80. wiele osób głównie z USA uwierzyło, że tajemnicze grupy satanistyczne odpowiedzialne są za rytualną przemoc oraz manipulację młodymi ludźmi. Fikcyjne tropy obecne w kulturze takie jak filmy grozy czy rosnąca popularność muzyki heavymetalowej, były błędnie interpretowane jako dowody na działanie kultów satanistycznych. Zarzuty, że zespoły takie jak Iron Maiden "propagują satanizm", co przyczyniło się tylko do eskalacji paniki.

Muzycy Iron Maiden, zamiast ugiąć się pod presją, wykorzystali kontrowersje do dalszej promocji. W latach 80. płyta "The Number of the Beast" zyskała ogromną popularność, a liczba sprzedanych egzemplarzy szybko przekroczyła miliony, umacniając pozycję zespołu na światowej scenie muzycznej. Steve Harris i Bruce Dickinson z przekąsem komentowali całą sytuację, twierdząc, że niezrozumienie ich twórczości przez niektóre środowiska tylko podsyciło zainteresowanie zespołem, przysparzając im kolejnych fanów. W wywiadach wielokrotnie podkreślali, że Iron Maiden to zespół, który stawia na artystyczną wolność i rozrywkę, a nie szerzenie jakiejkolwiek ideologii.

Źródło: Antyradio/Wikipedia.org

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!