` Nawet najwięksi fani Queen o tym nie wiedzą. Na cześć zespołu powstała kuriozalna gra - Antyradio

Nawet najwięksi fani Queen o tym nie wiedzą. Na cześć zespołu powstała kuriozalna gra

AKTUALIZACJA 02.04.2025 02.04.2025
AKTUALIZACJA 02.04.2025 02.04.2025

Bardzo ciekawa gra, która jest związana z zespołem Queen, lecz okazała się być czymś, co przepadło w otchłani zapomnienia.

Gra
Fot. Universal Archive/UIG Art and History/East News/YouTube
  • Polacy cenią sobie różnego rodzaju ciekawostki ze świata muzyki. Co natomiast w chwili, gdy dojdzie do połączenia intrygujących rzeczy muzycznych oraz gier na PC? Mamy doskonały przykład.
  • Rzućcie okiem na przedziwną produkcję o nazwie Queen: The eYe. Mówiąc wprost, pod względem wizualnym prezentuje się dziś bardzo brzydko, ale… czy sytuację ratuje sama rozgrywka?
  • Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać fakt, że są tu nawiązania do Queen, a także muzyka tych legend muzyki. W sieci da się znaleźć jeszcze współczesną analizę tej dziwnej produkcji.

Piękna muzyka, ale…

Queen: The eYe to intrygująca gra, lecz niektórym po prostu ciężko się powstrzymać, więc zadają pytanie: „dlaczego to w ogóle istnieje?”. Ta gra po upływie wielu lat nie prezentuje się zbyt dobrze, ale ma w sobie coś bardzo ponadczasowego. Domyślacie się o czym mowa? Poniżej mała podpowiedź z polskojęzycznej Wikipedii:

Soundtrack do gry został zremiksowany przez Joshua J. Macrae w studiu nagraniowym Rogera Taylora w Surrey. Queen: The eYe pojawiło się na pięciu płytach CD, z których każda zawiera kilka utworów Queen w formacie Red Book Audio, który był używany przez odtwarzacze audio CD. Niektóre utwory można usłyszeć tylko podczas gry. Gra nie była popularna, co przeniosło się na słabą sprzedaż.

Kolejnym smaczkiem będzie jeszcze to, że w tej produkcji „można zobaczyć m.in. okładki albumów Queen. Wiele elementów tej historii zostało zaadaptowanych do musicalu Queen We Will Rock You”. Reasumując, mamy tu przykład niesamowicie intrygującej ciekawostki dla fanów Queen, ale przy okazji należy podkreślać, że ta gra po prostu nie jest czymś dobrze zrealizowanym, co wpłynęło na jej słabą sprzedaż oraz negatywny odbiór wśród konsumentów.

Queen: The eYe jest dziś ciekawostką

Nikt pewnie nie chce w to grać „na poważnie”, lecz w sieci można znaleźć bardzo ciekawe materiały wideo, które skupiają się na analizie tego nietypowego dzieła. Wrzucono cię do niegościnnej rzeczywistości i dosłownie po kilku sekundach atakują cię wrogowie. Działaj szybko, może przetrwasz.

Sterowanie nie jest przyjemne, lecz jeśli się mocno skupisz, to istnieje szansa na przetrwanie. Później znajdziesz wyrzutnię rakiet, która bardzo pomaga ze zwalczaniem niemilców. Wszystko staje się o wiele szybsze, więc cieszysz się z tego, że ułatwiono ci proces eliminowania wrogów. Czy jest w tym wszystkim jakiś haczyk? Owszem! Po kilku godzinach grania zrozumiesz, że lepiej jest zachować wyrzutnię rakiet na później, bo na końcu poziomiu jest trudna walka, której po prostu nie wygrasz bez tych pocisków. Zmarnowałeś ten czas i nadszedł czas na rozpoczęcie przygody od nowa.

Powyższe jest przykładem nieprzyjemnych elementów, jakie znajdują się w tym dziele. Pewien youtuber mówi o tych wszystkich bolączkach, przy okazji pokazując fragmenty rozgrywki. Zachęcamy do sprawdzenia starannie przygotowanego materiału wideo.

Można zaryzykować stwierdzenie, że Queen: The eYe to pewnego rodzaju… nieudany eksperyment. Są tam nawiązania do grupy Queen, a nawet znalazło się miejsce dla muzyki tego legendarnego zespołu. Niestety sama rozgrywka okazuje się być nieprzyjemnym, źle zaprojektowanym doświadczeniem, a przecież właśnie to jest najważniejsze w rozrywce elektronicznej.

Quiz: Trudny test z historii. Bystrzak poradzi sobie z 7. pytaniem

1/15 Bitwa pod Grunwaldem to rok 1425

Źródło: Antyradio/Wikipedia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!