Roman Kostrzewski przed śmiercią pracował nad nowym albumem. Wiadomo już, co stanie się z płytą

AKTUALIZACJA 18.11.2022 18.11.2022 11:55
AKTUALIZACJA 18.11.2022 18.11.2022 11:55

Najbliżsi Romana Kostrzewskiego w długim wpisie wyjaśnili, co stanie się z płytą "Luft", nad którą pracował wokalista przed śmiercią.

Roman Kostrzewski

W lutym w wieku 61 lat zmarł Roman Kostrzewski. Muzyk przegrał niestety walkę z rakiem. Przed śmiercią pracował nad nową płytą, ruszyła nawet przedsprzedaż albumu, ale wokaliście nie udało się zakończyć prac w studiu. W końcu jednak dowiedzieliśmy się, co stanie się z materiałem, który pozostawił po sobie Kostrzewski. Będziemy musieli się uzbroić w cierpliwość, ale w końcu z czasem płyta pojawi się na sklepowych półkach.

Polecamy

Roman Kostrzewski przed śmiercią pracował nad nowym album. Wiadomo już, co stanie się z płytą

Na profilu Kat & Roman Kostrzewski na Facebooku w bardzo długim wpisie córka muzyka, Natalia Kostrzewska wyjaśniła dokładnie, jak wygląda sytuacja z niewydanym dotychczas materiałem wokalisty:

Przyszedł w końcu czas, kiedy możemy napisać coś na temat Luftu, solowej płyty Romka, nad którą pracował przez kilka ostatnich lat, a którą wielu z was zakupiło w zeszłym roku w pre-orderze. Te ostatnie miesiące oprócz tego, że były niezwykle trudne emocjonalnie – były też bardzo wymagające. Pomimo tego, że Romek chorował od dawna, jego odejście było nagłe i wielu spraw nie udało mu się uregulować czy dokończyć przed śmiercią. Tak też jest niestety z Luftem. Prosił nas o to, aby dokończyć wiele z jego projektów i zobowiązań, co nie jest łatwym zadaniem dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie zajmował się takimi rzeczami, nie wspominając o prawnych i formalnych utrudnieniach, które stanęły na drodze i w dalszym ciągu znacznie utrudniają zarówno wydanie tej płyty, jak i działanie sklepu. Dziś dzięki pomocy i zaangażowaniu Przyjaciół Romka, możemy w końcu powiedzieć Wam, co dalej z jego płytą.
Polecamy

We wpisie możemy przeczytać, że Roman Kostrzewski uruchomił przedsprzedaż płyty i nikt nie spodziewał się, że jego stan zdrowia tak szybko się pogorszy:

Niestety, oprócz nowotworu dotknęły go także inne poważne schorzenia, które w znacznym stopniu uniemożliwiły prace nad płytą. Przed śmiercią bardzo prosił, aby płytę dokończyć i wydać. Obiecałyśmy mu, że to zrobimy. Działamy, jak możemy, aby tak się stało ze względu na dane słowo, ale także ze względu na jego zobowiązanie wobec osób, które Luft zamówiły. Ta płyta była naprawdę jednym z najważniejszych celów i pragnień ostatnich lat Romka. Angażujemy bardzo wiele swojego czasu i starań, aby spełnić jego wolę. To zadanie okazało się jednak niezwykle trudne także ze względu na to, że materiał, który zabezpieczyliśmy i przekazaliśmy osobie wskazanej przez Romka wymaga jeszcze pewnego nakładu pracy.

Wyjaśniono, dlaczego prace nad albumem trwają tak długo:

Wiemy, jak duże znaczenie dla fanów, szczególnie w tych solowych płytach Romka, miał jego głos i teksty. Niestety płyta choć w znacznej mierze jest ukończona muzycznie – oprócz dwóch znanych Wam już utworów – nie posiada pełnych linii wokalnych, w niektórych miejscach istnieje tylko linia melodyczna śpiewana przez Romka po „szwedzku”. Długo zastanawialiśmy się, co dalej. Konsultowaliśmy sprawę z wieloma osobami, Przyjaciółmi, muzykami. Mamy pewien pomysł na dokończenie tej płyty w taki sposób, aby nie ingerować w to, co pozostawił Romek, a jednocześnie wypełnić pustkę w postaci braku jego wokalu . Będzie to coś wyjątkowego i bardzo osobistego… Mamy nadzieję, że osłodzi to Wam choć częściowo niedosyt spowodowany w/w brakami. Prace nad ukończeniem Luftu już trwają, natomiast oprócz samych kwestii muzycznych, istnieją także niezwykle skomplikowane aspekty prawne. Na długość trwania tych spraw niestety nie mamy wpływu, więc trudno określić ramy czasowe, w których płyta się ukaże, natomiast na pewno nie będzie to szybciej niż… pół roku.

Przeczytajcie cały wpis dotyczący płyty Romana Kostrzewskiego:

Tymczasem w Bytomiu powstanie skwer imienia Romana Kostrzewskiego. Chociaż muzyk urodził się w Piekarach Śląskich, to był mocno związany z Bytomiem - zresztą to tutaj podczas festiwalu Silesian Rock poznał muzyków zespołu Kat.