advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Znany muzyk krytykuje popularne zjawisko. „To dla pozerów”

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 16.07.2024 16.07.2024 17:06
AKTUALIZACJA 16.07.2024 16.07.2024 17:06

Padły mocne słowa ze strony gwiazdy muzyki. Glen Benton nie ukrywa, że jest przeciwny pewnemu zjawisku z branży, które jednak cieszy się popularnością w niektórych kręgach. Domyślacie się o co chodzi? Jeśli nie, to zachęcamy do zapoznania się z mocną wypowiedzią artysty.

Pozer z pieniędzmi
Fot. SvitlanaRo/shutterstock.com

Branżowe media informują o niezwykle ciekawej i może nawet lekko kontrowersyjnej wypowiedzi Glena Bentona, który jako lider zespołu Deicide pozwolił sobie na wyrażenie opinii w temacie udzielania autografów fanom. Czy jest to odpowiednia czynność do tego, żeby czerpać z niej dodatkowe zyski? Benton mówi wprost i nie pozostawia złudzeń, a o szczegółach przeczytacie poniżej.

Czy to jest dla pozerów? Ciekawa opinia

On po prostu nie jest zwolennikiem tego coraz popularniejszego zjawiska, które cieszy się widocznym zainteresowaniem na rockowej scenie. W chwili, gdy jakiś talent zaczyna być rozpoznawalny w odpowiednim stopniu, kwestia autografów może wyglądać jak potencjalna żyła złota, czyż nie? Wystarczy zacząć pobierać za to stosowne opłaty. Wielu z was prawdopodobnie słyszało choćby o czymś takim, jak słynne „meet and greet”. Temat poruszył właśnie Glen Benton, który podzielił się przemyśleniami w wywiadzie dla „Prescription Punk Rock”.

Nie jestem zwolennikiem tego całego zjawiska, przy którym dochodzi do pobierania opłaty w zamian za ewentualny autograf. Ja daję autograf ze szczerej dobroci serca, a nie dlatego, że chcę sobie dorobić na fanach.

Benton dodał jeszcze, że sama wizja pobierania opłat za autografy jest dla niego czymś dziwnym i trudno mu się do tego przekonać. Jakby tego było mało, artysta wspomniał o swoich odczuciach związanych z sytuacjami, gdy musi siedzieć przy stole z ludźmi, którzy się na niego ciągle gapią, niemal tak, jakby ten był postacią z cyrku. Benton nie ukrywa, że jest to dla niego po prostu niekomfortowe, a samo zjawisko organizowania takich spotkań uważa za objaw pozerstwa.

Jeśli interesuje was jeszcze więcej szczegółów, to możecie zapoznać się z całym wywiadem, który został wstawiony na YouTube. My natomiast przypominamy o tym, że pokolenie Z stawia na NoLo, a taki trend starszym osobom nie mieści się w głowie. Ponadto Deicide niebawem pojawi się w Polsce, a konkretniej mówiąc chodzi o 8 sierpnia 2024 roku w klubie Progresja.

Quiz: Uzupełnij słowa piosenek. 15/15 dla mistrza

1/15 Dokończ piosenkę: Dziwny jest ten świat...

Źródło: Antyradio/metalsucks.net

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikTokaInstagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!