Aerosmith zagra pożegnalne koncerty w 2017?
Czy to początek końca? Wokalista zespołu twierdzi, że już wkrótce może odbyć się ostatnia już trasa koncertowa kapeli.
Nie od dziś wiadomo, że w ekipie Aerosmith nie dzieje się najlepiej. Ostatni koncert kapeli miał miejsce w Moskwie 15 września 2015 roku. Muzycy zajmują się własnymi projektami, czego przykładem może być countrowy solowy materiał Stevena Tylera czy instrumentalny album, nad którym pracuje Joe Perry.
Wiadomo czego najbardziej chcieliby fani zespołu - nowych nagrań Aerosmith i trasy koncertowej. Wokalista zespołu jest dosyć zapracowany, bo od maja do sierpnia 2016 roku da 30 solowych występów.
Jak natomiast wyglądają plany na przyszłość Aerosmith? Niezbyt dobrze, bowiem Tyler zdradził, że kapela myśli o zakończeniu kariery:
W 2017 roku Aerosmith ruszy w trasę. Prawdopodobnie będą to nasze pożegnalne koncerty. Są dwa zespoły, które nadal grają w oryginalnym składzie - nasza kapela i The Rolling Stones. Jestem z tego bardzo zadowolony. Czy zrobimy pożegnalną trasę, czy też wejdziemy do studia i nagramy kolejny album - jestem tym podekscytowany.
Słuchy o tym, że zespół wybiera się na emeryturę pojawiły się jeszcze wcześniej. Podczas jednego z wywiadów, które gitarzysta Brad Whitford udzielił w grudniu 2015 roku, muzyk zdradził, że zespół zastanawia się nad emeryturą:
Dyskutujemy aktualnie o tym czy zorganizować ostatnią trasę, którą nazwalibyśmy pożegnalną. Podejrzewam, że jest to spowodowane naszym wiekiem. Jest to nieuniknione, że ktoś z nas nie będzie już w stanie dłużej tego robić. Uważam więc, że byłoby fajnie móc ukłonić się i powiedzieć dziękuję.
Kolejnym potwierdzeniem tego, że w obozie Aerosmith nie jest najlepiej może być mała szermierka słowna pomiędzy Tylerem a Joe Perrym. Do sytuacji doszło w momencie, gdy wokalista zaprezentował swój najnowszy solowy materiał, który nie przypadł do gustu gitarzyście. Muzyk wyraził swoją ocenę utworu „Red, White & You” w następujący sposób:
Gdybym w momencie słuchania tego kawałka nie wiedział kto to wykonuje, powiedziałbym: „Jest ok, dalej”.
Riposta Tylera była również krótka i dosadna:
Zazdrość jest mocno zakorzeniona w jego rodzinie. On robi swoje, ja zaś swoje.
Czy Joe Perry rzeczywiście miał rację komentując w ten sposób singiel wokalisty? Oceńcie sami:
Nie pozostaje nam nic innego jak mieć nadzieję, że Aerosmith nie pójdzie w ślady Motley Crue czy Black Sabbath, które ogłosiły pożegnalne trasy koncertowe i nie zamierzają wracać na scenę. Czekamy więc niecierpliwie na kolejne wieści od amerykańskiej kapeli.