Chory mężczyzna zaczął porozumiewać się za pomocą implantu w mózgu. Poprosił, żeby puścili Toola
Niesamowite wieści z Niemczech - mężczyzna chory na stwardzenie zanikowe boczne (ALS) zaczął porozumiewać się z lekarzami za pomocą implantu w mózgu.
Mężczyzna chory ASL poprosił implantem o puszczenie Toola
Jak czytamy w raporcie Science.org i The PRP, lekarze w Niemczech starają się doprowadzić do tego, by osoby cierpiące z powodu stwardnienia zanikowego bocznego (ALS) mogły się zacząć porozumiewać za pomocą specjalistycznego oprogramowania.
W 2018 roku medycy z Uniwersytetu w Tybindze zaczęli współpracować z mężczyzną chorym na ALS. Po kilku latach postanowili zastosować terapię z implantem reagującym na dźwięk i wzrok, dzięki której mógł odpowiadać "tak" lub "nie" na zestawy liter i pojedyncze litery. To pozwoliło na to, by mógł powoli zacząć się komunikować.
W ciągu zaledwie 3 tygodni pacjent był w stanie stworzyć swoje pierwsze zdanie - poprosił lekarzy o to, by go inaczej ustawili. Na przestrzeni kolejnego roku, mężczyzna zaczął pisać kolejne rzeczy - poprosił m.in. o gulasz i zupę ze słodkiego groszku, przekazanie jego synowi, że go kocha, a także... by lekarze puścili Toola. Głośno.
Niestety, naukowcy nie sprecyzowali, który konkretnie kawałek, czy album puścili swojemu pacjentowi. A tak na poważniej - cały proces może mocno usprawnić zapewnienie komfortu osobom cierpiącym na stwardnienie zanikowe boczne, które obecnie wciąż jest nieuleczalną chorobą. Więcej na temat całego procesu możecie przeczytać na stronie Science.org.
Jeśli natomiast też chcecie posłuchać Toola głośno, to będziecie mieli okazję to niedługo zrobić - panowie mają zagrać w Krakowie już 21 maja 2022 roku.