` Elton John był bliski śmierci. "Od śmierci dzieliły mnie 24 godziny" - Antyradio

Elton John wyznał, że prawie umarł. "Od śmierci dzieliły mnie 24 godziny"

AKTUALIZACJA 07.10.2019 07.10.2019 13:05
AKTUALIZACJA 07.10.2019 07.10.2019 13:05

Słynny muzyk ujawnił w swojej najnowszej książce, że w 2017 roku otarł się o śmierć. Wszystko z powodu komplikacji po operacji raka prostaty.

Fot. Foto: SplashNews.com/East News|undefined

Elton John wyjawił w swojej autobiografii, że w 2017 roku chorował na raka prostaty. Choć operacja zakończyła się powodzeniem, pojawiły się poważne komplikacje i muzyk dosłownie otarł się o śmierć.

Elton John wyznał, że był bliski śmierci

Komplikacje spowodowała infekcja, której Elton John nabawił się podczas trasy koncertowej w Ameryce Południowej. Muzyk czuł się "tak źle, jak jeszcze nigdy w życiu". W wyniku tego przerwał trasę koncertową i został natychmiast przetransportowany do londyńskiego szpitala Króla Edwarda VII. Na miejscu okazało się, że placówka nie jest w stanie mu pomóc, bo nie dysponuje odpowiednim sprzętem.

Powiedziano mi wówczas, że mój stan jest na tyle poważny, że szpital nie ma odpowiedniego sprzętu żeby sobie poradzić. [...] powiedzieli mi, że zaraziłem się poważną infekcją w Ameryce Południowej i że leczą ją masywnymi dawkami dożylnych antybiotyków. Ale gorączka wróciła. Pobrali próbkę infekcji... to było o wiele poważniejsze, niż początkowo przypuszczali. Przeprowadzono rezonans magnetyczny i Bóg wie, ile innych procedur. Lekarze powiedzieli, że od śmierci dzieliły mnie zaledwie 24 godziny. Gdyby trasa w Ameryce Południowej potrwała choć dzień dłużej byłoby po wszystkim.
Przeczytaj także

Lekarze zdołali na szczęście uratować artystę. Po jedenastu dniach Elton John wyszedł ze szpitala, a przez następne dwa miesiące dochodził do siebie. Wrócił później do koncertowania. Obecnie jest w trasie koncertowej "Farewell Yellow Brick Road", która stanowi jego pożegnanie ze sceną.

Zobacz też: Elton John i twórcy "Rocketmana" skrytykowali Rosję za cenzurę gejowskich scen