Ozzy Osbourne spełnił ostatnie życzenie chorego perkusisty

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 21.01.2019 21.01.2019 17:42
AKTUALIZACJA 21.01.2019 21.01.2019 17:42

Były bębniarz Ozzy'ego Osbourne'a jest nieuleczalnie chory i miał tylko jedno życzenie, które mógł spełnić wokalista Black Sabbath.

Fot. Ozzy Osbourne|undefined

W grudniu 2018 roku perkusista Lee Kerslake poinformował, że pozostało mu tylko 8 miesięcy życia. 5 lat temu zdiagnozowano u niego raka prostaty i pojawiły się przerzuty na resztę ciało, co poskutkowało rakiem kości. Okazało się, że jego ostatnim życzeniem było otrzymanie od Ozzy'ego platynowych płyt "Blizzard of Ozz" i "Diary of a Madman", które współtworzył. Perkusiście bardzo zależało na tym, żeby powiesić albumy u siebie na ścianach.

Ozzy Osbourne spełnił ostatnie życzenie chorego perkusisty

Lee Kerslake napisał list od Ozzy'ego i jego żony z prośbą o spełnienie jego ostatniego życzenia. Rzeczywiście para wysłała do perkusisty płyty, a Ozzy podzielił się zdjęciem szczęśliwego muzyka, który w dłoniach trzyma platynowe albumy.

Jednak nie zawsze stosunki między Ozzym, a perkusistą układały się pomyślnie. Lee Kerslake udzielał się w Uriah Heep, jak również współpracował z Osbournem na początku jego solowej kariery. Kerslake i basista Bob Daisley twierdzili potem, że brali udział w komponowaniu utworów na albumy "Blizzard of Ozz" oraz "Diary of a Madman" i należą im się za nie odpowiednie tantiemy, jak również uznanie współautorstwa.

Muzycy postanowili wybrać się w 1986 roku do sądu i sprawa toczyła się do 2003 roku. Artyści rzeczywiście zostali uznani jako współtwórcy "Diary of a Madman", zaś Ozzy był zmuszony do wydania reedycji albumów, gdzie partie Kerslake i Daisley'a zastąpiono grą Mike’a Bordina i Roberta Trujillo.