Ringo Starr skrytykował legendarny film dokumentalny o Beatlesach: "był przerażająco smutny!"
"Pamiętam, że mówiłem wszystkim, że tam było mnóstwo śmiechu, świetnie się bawiliśmy! Przecież ja tam byłem!" - Ringo Starr nie jest fanem filmu dokumentalnego "Let It Be" o kulisach nagrywania krążka o tym samym albumie.
Ringo Starr nie lubi filmu Let It Be - "jest dramatycznie smutny"
Ringo Starr skrytykował dokument "Let It Be" z 1970 roku. Perkusista stwierdził, że ten był "za bardzo smutny". Produkcja dokumentowała powstawanie 12. albumu zespołu i fani chyba najlepiej zapamiętali z niego kłótnie między Paulem McCartneyem i George'em Harrisonem.
Starr był niedawno gościem sesji Q&A na Zoomie z okazji wydania swojej nowej EP-ki "Zoom In". Muzyk wyjaśnił, że jest bardzo zadowolony, że Peter Jackson wykorzystał 56 godzin materiałów z końcówki lat 60. i postanowił je zmontować w film "The Beatles: Get Back":
Nie czułem żadnej przyjemności z oglądania oryginalnego dokumentu. Skupiał się za bardzo na kłótniach między chłopaczkami. Oryginalny koncert na dachu Apple trwał tam tylko koło 8 minut. U Petera trwa koło 43 minut! Chciał pokazać szczęście, które płynie z grania muzyki.
Starr wyjaśnił, że Jackson chce pokazać pozytywne aspekty tworzenia muzyki i zabawy, która z tego płynie:
Kilkukrotnie rozmawiałem z Peterem na ten temat. Moim zdaniem był nie do zniesienia. Mówiłem mu, że tam była dobra atmosfera, dobrze się bawiliśmy, dużo się śmialiśmy. Graliśmy muzykę i robiliśmy to, co robimy najlepiej.
Dodał jeszcze, że poczuł się niezwykle dobrze, kiedy Peter Jackson pokazywał mu fragmenty, których chce użyć w swoim filmie. Te pokazywały "Chłopców z Liverpoolu" z uśmiechami na twarzy, bawiących się muzyką i eksperymentujących z brzmieniem. Starr stwierdził wówczas, że to był dokładnie dokument, jaki chciał zobaczyć o swoim zespole.
"The Beatles: Get Back" zadebiutuje 27 sierpnia 2021 roku. Film został opóźniony ze względu na pandemię koronawirusa.