` Wilki: Robert Gawliński zmienił branżę i wyjechał z Polski - Antyradio

Robert Gawliński z Wilków nie chciał pomocy od państwa. Wyprowadził się z Polski i zmienił branżę

AKTUALIZACJA 19.11.2020 19.11.2020 12:10
AKTUALIZACJA 19.11.2020 19.11.2020 12:10

Lider grupy Wilki nie złożył wniosku o wsparcie dla artystów. Gawliński wyjechał z Polski i jak twierdzi, przebranżowił się idąc za radą wiceministra.

Fot. Robert Gawliński|undefined

Robert Gawliński, lider grupy Wilki najwyraźniej nieszczególnie przejmuje się brakiem możliwości koncertowania ze względu na pandemię koronawirusa. Muzyk poszukał na ten trudny dla artystów czas innego zajęcia. Zamiast narzekać, wyjechał z Polski.

Wilki: Robert Gawliński zmienił branżę i wyjechał z Polski

Branża muzyczna od marca 2020 roku zmaga się z ogromnym kryzysem. Artyści od miesięcy nie mogą koncertować w tradycyjnych warunkach. Ograniczenia sprawiły, że występy stały się niemożliwe lub dla większości nieopłacalne. Państwo podjęło próbę pomocy branży kulturalnej, jednak lista beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury wywołała burzę.

Lider Wilków zbiera oliwki w Grecji

Artyści komentują sposób przyznawania dotacji, a także chętnie oceniają tych, którzy po pieniądze się zgłosili. Mocne stanowisko zajął w tej sprawie Kult, który nie ubiegał się o pomoc. Także Perfect odciął się od Funduszu. Tym razem głos w sprawie zabrał Robert Gawliński.

Zobacz także

Lider grupy Wilki rozmawiał o czasach pandemii z "Faktem". Fragmenty wywiadu przytoczył portal WP. Okazuje się, że Robert Gawliński nie czekał bezczynnie na powrót koncertów, tylko wziął się do roboty i to poza granicami Polski.

Wokalista razem ze swoją żoną na początku pandemii zdecydowali o wyjeździe do Grecji. Postanowili przeczekać tam trudny okres. Blisko domu, w którym zamieszkała para, rośnie gaj - muzyk to wykorzystał.

Zgodnie z pomysłem wiceministra finansów rozpocząłem przebranżawianie się. Zbieram oliwki, zostanę rolnikiem.

Gawliński stwierdził, że w nowym miejscu czuje się, "jak w raju". Pochwalił się także pierwszymi zbiorami.

Właśnie jesteśmy w trakcie naszego pierwszego oliwkobrania. Do tej pory zebraliśmy już osiem worków. Zbieranie mocno daje nam w kość. Trochę wymiękaliśmy.
Polecamy