Sąd zadecydował, czy techno jest muzyką. Ma to swoje prawne konsekwencje

AKTUALIZACJA 13.11.2020 13.11.2020 13:42
AKTUALIZACJA 13.11.2020 13.11.2020 13:42

Niemiecki sąd wydał orzeczenie w sprawie techno. Zdecydował, czy gatunek będzie oficjalnie traktowany jak muzyka.

Fot. Techno|undefined

Federalny Trybunał Finansowy rozpatrzył ostatnio ciekawe zagadnienie. Zdecydowano bowiem, czy techno można traktować, jak inne gatunki muzyczne. Oczywiście rozprawa odbyła się nie bez powodu.

Techno to muzyka? Sąd zdecydował 

Dla wielu fanów ciężkiej muzyki techno jest nie do zniesienia. Skrajni hejterzy dźwięków puszczanych na imprezach przez didżejów często uważają, że nie zasługują one na miano muzyki. Jednak niemiecki sąd jest innego zdania.

Niemiecki sąd orzekł, czy techno jest muzyką

Pod koniec października kilka kultowych klubów - w tym berliński Berghain - złożyło pozew dotyczący opodatkowania ze sprzedaży biletów. Sale koncertowe w Niemczech płacą jedynie 7 procent podatku VAT od wejściówek, a kluby nocne z muzyką elektroniczną aż 19.

 

Skąd taka dysproporcja? Jak czytamy na euronews.com, ulga klubów koncertowych wynikała z grania muzyki na żywo, promowania wokalistów i instrumentalistów. Założono, że nocne kluby są odwiedzane nie ze względu na odtwarzane dźwięki, ale zabawę, która jest w nich oferowana.

Jednak zgodnie z orzeczeniem sądu, kluby od teraz będą traktowane jak sale koncertowe, a techno zostało uznane za pełnoprawny gatunek muzyczny. Zauważono, że statystyczny klient klubu przychodzi do niego właśnie ze względu na didżeja i docenia graną przez niego muzykę. Dlatego didżejski set można porównać do koncertu.

Ponadto zauważono, że rola didżeja nie ogranicza się jedynie do odtwarzania cudzych kompozycji.

Didżeje nie tylko odtwarzają dźwięki nagrane przez innych, ale grają też własne utwory. Używają instrumentów w najszerszym tego słowa znaczeniu, aby tworzyć sekwencje dźwiękowe z własnym charakterem.

W treści orzeczenia zaznaczono również, że nawet jeśli utarg z baru jest większy niż ze sprzedaży biletów, nadal nie jest to wystarczający argument, żeby stwierdzić, że ludzie nie odwiedzają nocnych klubów ze względu na muzykę.

 

Przeczytaj także