` Behemoth lepszy niż Sobel i Żabson. Najchętniej kupowana płyta w Polsce - Antyradio

Behemoth lepszy niż Sobel i Żabson. Najchętniej kupowana płyta w Polsce

AKTUALIZACJA 23.05.2025 23.05.2025 10:34
AKTUALIZACJA 23.05.2025 23.05.2025 10:34

Behemoth znowu na szczycie! Nowa płyta "The Shit Ov God" dominuje listę przebojów OLiS.

Behemoth - Adam Nergal Darski
Fot. Karol Makurat/REPORTER/East News
  • Behemoth znalazł się na szczycie zestawienia OLiS dzięki nowej płycie "The Shit Ov God".
  • Płyta wyprzedza albumy takich artystów jak Sobel czy Żabson.
  • Album ukazał się w maju 2025 roku i kontynuuje bezkompromisową drogę zespołu.

Behemoth z najlepiej sprzedającą się płytą w Polsce

Wyniki najlepiej sprzedających się płyt OLiS mówią jasno. Metal to nie tylko najlepiej sprzedająca się muzyka w naszym kraju, ale również pokazują, że nowa płyta grupy Behemoth nie ma sobie równych nawet wśród o wiele bardziej mainstreamowych artystów związanych ze środowiskiem hiphopowym. Płyta "The Shit Ov God" uplasowała się na pierwszych pozycjach na cotygodniowej liście przebojów, klasyfikującej 100 najpopularniejszych albumów muzycznych na terenie Polski.

Behemoth na 1. miejscu OLiS
fot. / Behemoth na 1. miejscu OLiS

Nowy materiał kapeli Adama Nergala Darskiego wyprzedził takich wykonawców jak Sobel, Oskar Cyms, Żabson czy Billie Eilish. Album "The Shit Ov God" ukazał się w sprzedaży 9 maja 2025 roku. Zawiera 8 zupełnie nowych kawałków kapeli utrzymanych w charakterystycznym dla niej klimacie. To 13. płyta na koncie Behemotha.

Behemoth nie bez powodu uchodzi dziś za jedną z kluczowych formacji sceny ekstremalnego metalu. I to nie tylko w Polsce. Ich płyty regularnie trafiają na szczyty światowych list sprzedaży, a międzynarodowe trasy koncertowe i obecność na największych festiwalach muzycznych potwierdzają ich globalną pozycję. Z biegiem lat nazwa Behemoth zaczęła symbolizować nie tylko muzykę, ale też nieugiętą determinację, bezkompromisowość i dążenie do artystycznej perfekcji.

Wszystko to nie byłoby możliwe bez wspólnego wysiłku zespołu oraz silnej wizji Nergala, który przekształcił Behemoth z blackmetalowego projektu założonego w 1991 roku w potężną, wielowymiarową markę. Grupa stała się manifestem wolności, indywidualizmu i sprzeciwu wobec konformizmu. - Tu nie chodzi o umiejętności, tu chodzi o duszę. Chodzi o wyrażenie tego, kim jesteś... chodzi o myślenie "jak mogę rozszerzyć spektrum death/black metalu?" A jeśli nie możemy pójść dalej lub szybciej - pójdziemy bokiem. To właśnie zrobił Behemoth na kliku ostatnich płytach - skomentował lider zespołu. 

Ich najnowszy album, "The Shit Ov God", stanowi esencję tej postawy. Wydawnictwo eksploruje tematy człowieczeństwa, boskości oraz roli buntu w świecie, który z jednej strony promuje indywidualizm, a z drugiej — szuka autorytetów i przewodników w każdej dziedzinie życia. Do realizacji albumu zaproszono uznanych artystów audiowizualnych, a za produkcję odpowiadał Jens Bogren z Fascination Street Studios, znany ze współpracy z takimi grupami jak Emperor czy Kreator. Bogren uchwycił surowe, organiczne brzmienie Behemotha, podkreślając jednocześnie chaos i gniew będące ich znakiem rozpoznawczym.

Quiz: Trudny quiz z legend metalu. Nawet fani nie odpowiedzą na 6. pytanie

1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:

Behemoth: zespół wciąż budzi kontrowersje

Postawa Behemotha wielokrotnie prowadziła do starć z przedstawicielami konserwatywnego myślenia i przeciętności. Zespół nie unikał konfrontacji – czy to z Kościołem katolickim w Polsce, który wielokrotnie próbował ich uciszyć, reagując na ich otwarte prowokacje i krytykę religijnych dogmatów, czy z bardziej ortodoksyjnymi środowiskami blackmetalowymi, które nie akceptowały ewolucji i wyrazistej tożsamości grupy.

- Wybraliśmy ten prowokacyjny tytuł celowo, odrzucając subtelność na rzecz bezpośredniego i polaryzującego hasła. To buntownicze zanurzenie się w głębinach, odważne poszukiwanie absolutu nawet w rynsztoku - powiedział Nergal.

Behemoth jednak nie oglądał się na opinie innych – ich droga zaprowadziła ich na światowe sceny, od Kalifornii po Tokio i Sydney. Grali na najważniejszych metalowych festiwalach, takich jak Hellfest czy Wacken, ale także w miejscach o niespotykanym dotąd prestiżu – jako pierwszy zespół ekstremalnego metalu wystąpili w Filharmonii Paryskiej. 25 kwietnia zapisali kolejny ważny rozdział w swojej historii, grając największy i najbardziej widowiskowy koncert w Polsce – wyprzedane wydarzenie w Hali Stulecia we Wrocławiu było transmitowane na żywo dla fanów na całym świecie.

Źródło: Antyradio/OLiS/materiały prasowe

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!