` Fan spełnił swoje marzenia i został wokalistą tego kultowego zespołu. Powstał o tym nawet film - Antyradio

Fan spełnił swoje marzenia i został wokalistą tego kultowego zespołu. Powstał o tym nawet film

AKTUALIZACJA 13.05.2025 13.05.2025 18:00
AKTUALIZACJA 13.05.2025 13.05.2025 18:00

Poznaj historię Tima Owensa - fana, który stał się wokalistą Judas Priest. Na podstawie tej historii powstał nawet zapomniany film z gwiazdorską obsadą.

Tim Owens
Fot. Photoshot/REPORTER/East News
  • Tim Owens został wokalistą Judas Priest po odejściu Halforda.
  • Owens wcześniej śpiewał w tribute bandzie Judasów.
  • W 2001 roku powstał film "Gwiazda rocka", który był zainspirowany tą historią.

Tim "Ripper" Owens: od fana do wokalisty Judas Priest

Kiedy legenda heavy metalu - Rob Halford odszedł z zespołu Judas Priest, jego miejsce zajął kolejny muzyk, który był miłośnikiem twórczości grupy. Frontman w latach 90. postanowił skupić się na solowej karierze. Doszło do nieporozumienia i konfliktu z innymi członami Judas Priest, którzy uznali, że Halford zamierza zrezygnować ze wspólnego grania. Wówczas do kapeli na miejsce frontmana dołączył fan zespołu - Tim "Ripper" Owens.

Owens był wokalistą Winter’s Bane -zespołu z którym nagrał płytę "Heart of a Killer", ale do członków legendy heavy metalu przemówił fakt, że śpiewał również w British Steel - trubute bandzie Judas Priest. Jego nazwa wzięła się od słynnego albumu Judasów. Owens współpracował z zespołem od 1993 do 2003 roku. W tym czasie nagrał z Judas Priest dwa albumy studyjne - "Jugulator" i "Demolition" oraz dwa dwupłytowe albumy na zywo - "'98 Live Meltdown" i "Live in London".

Po opuszczeniu kapeli dołączył do powermetalowej grupy Iced Earth. Grał też w kapelach Beyond Fear, Yngwie Malmsteen, Charred Walls of the Damned oraz KK’s Priest.

"Gwiazda rocka": film inspirowany historią Judas Priest

W 2001 roku na ekrany kin trafił film "Gwiazda rocka", reżyserowany przez Stephena Hereka, z Markiem Wahlbergiem i Jennifer Aniston w rolach głównych. Fabuła opowiada o Chrisie Cole'u - wokaliście zespołu tribute'owego, który niespodziewanie zostaje zaproszony do dołączenia do swojego ulubionego zespołu o nazwie Steel Dragon. Zostaje nowym frontmanem grupy.

Choć film był luźno inspirowany historią Tima "Rippera" Owensa, który zastąpił Halforda w Judas Priest, twórcy zdecydowali się na fikcyjną narrację, co spotkało się z krytyką ze strony zespołu. Judas Priest ostatecznie odciął się od produkcji, nie chcąc być kojarzony z nieautoryzowaną wersją wydarzeń.

Film, mimo gwiazdorskiej obsady, nie odniósł sukcesu komercyjnego, zarabiając jedynie 19,3 miliona dolarów przy budżecie sięgającym 57 milionów. Krytycy zarzucali mu brak autentyczności i powierzchowne przedstawienie świata muzyki metalowej. Mimo to, dla wielu fanów stanowi ciekawostkę i przypomnienie o marzeniach, które czasem stają się rzeczywistością.

Rob Halford w 2003 roku powrócił do Judas Priest i od tej pory nieprzerwanie jest ponownie frontmanem grupy. Wciąż pozostaje aktywny na scenie muzycznej, a jego wkład w rozwój heavy metalu jest nieoceniony. Historia Judas Priest pokazuje, że pasja i determinacja mogą prowadzić do spełnienia marzeń, nawet tych nieprawdopodobnych.

Źródło: Antyradio/Wikipedia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!