Gitarzysta Twisted Sister jedzie po przemyśle muzycznym: "To nie ma nic wspólnego z graniem na gitarze"
Różowo nie jest. Wie o tym gitarzysta Twisted Sister, który wręcz zwątpił, czy warto było poświęcać się dla muzyki.
Wiele osób marzy o życiu muzyka - przyznajcie się, kto z nas o tym nie pomyślał chociaż przez chwilę? Fajnie jest patrzeć na swoich idoli na scenie, oglądać filmy biograficzne pokazujące szalone życie gwiazd rocka. Jednak nie zawsze jest różowo i można zauważyć, że coraz więcej znanych muzyków doradza młodym, by nie pakowali się w przemysł muzyczny. Podobnego zdania jest gitarzysta Twisted Sister, który zaczął narzekać na branżę.
Gitarzysta Twisted Sister jedzie po przemyśle muzycznym: "To nie ma nic wspólnego z graniem na gitarze"
Jay Jay French w rozmowie z Kylie Olsson wyznał, że tak naprawdę nie jest pewny, czy jego kariera z Twisted Sister była warta takiego poświęcenia.
Wiesz, gdy mówią małym dziewczynkom w Disneylandzie, że kiedy wyjdą za mąż za swojego księcia, to "będą żyć długo i szczęśliwie"? To bzdury, które opowiadają ci, gdy jesteś młody - to samo dzieje się w biznesie muzycznym... Nie ma czegoś takiego, jak "żyli długo i szczęśliwie". Cena, jaką zapłaciłem za to gówno - nie wiem nawet, czy jest tego warta.
W rozmowie muzyk nazwał przemysł muzyczny "pieprzonym, okropnym biznesem", w którym trzeba być wytrzymałym, by odnieść jakikolwiek sukces:
Będziesz narażony na więcej gówna niż mógłbyś sobie wyobrazić, spotkasz więcej po*ebanych ludzi niż możesz sobie wyobrazić, będziesz mieć do czynienia z większą ilością kłamstw niż mógłbyś sobie wyobrazić, będziesz mieć do czynienia z facetami z mafii, będziesz zastraszany... wszystkie te rzeczy nie mają nic wspólnego z graniem na gitarze w zespole.
Gitarzysta twierdzi, że nie chodzi jedynie o granie na gitarze, dochodzi mnóstwo innych kwestii i cena odnoszonego sukcesu jest niezwykle wysoka. Przy okazji wywiadu wspomniał o Harrisonie, który po tym, jak The Beatles odnieśli sukces, był nieszczęśliwy. Zacytował również słowa Davida Bowiego:
Jedyną namacalną korzyścią, jaką ma sława, jest to, że możesz dostać rezerwację w restauracji, kiedy tego potrzebujesz i jeśli potrzebujesz dobrego lekarza, możesz go całkiem szybko załatwić. Tak wygląda mniej więcej pieprzona wartość sławy w rock 'n' rollu.