Morrissey chciałby pozwać twórców Simpsonów, ale go na to nie stać. O co dokładnie poszło?
Wszystko z powodu nowego odcinka Simpsonów, w którym twórcy jawnie nawiązali do Morrisseya.
Ach ten Morrissey, nie ma z nim nigdy nudy i łatwo go wytrącić z równowagi. W weekend pojawił się nowy epizod Simpsonów pod tytułem "Panic on the Streets of Springfield" zainspirowany Morriseyem. Lisa została fanką kapeli The Snuffs i zakochała się w wokaliście Quilloughby, któremu głos podkładał Benedict Cumberbatch. Odcinek dotyczył niepowodzeń muzyka przez ostatnie lata i oczywiście Morrissey musiał na to zareagować.
Morrissey chciałby pozwać twórców Simpsonów, ale go na to nie stać. O co dokładnie poszło?
Na oficjalnym profilu Morrisseya na Facebooku pojawił się komentarz, w którym muzyk twierdzi, że twórcy Simpsonów w ostatnich latach zeszli na psy:
Simpsonowie powstali jako wspaniały wgląd we współczesną kulturę, jednak niestety teraz szukają taniej kontrowersji i rozdmuchują złośliwe pogłoski. Śmianie się z tematów to jedno - programy takie jak SNL nadal są odpowiedzialne za świetną satyrę. Kiedy jednak serial upada tak nisko, że pokazuje Morrisseya z brzuchem wiszącym spod koszuli (podczas gdy on nigdy tak nie wyglądał) można się zastanawiać, kto jest prawdziwym rasistą. Co gorsza - nazywanie Morrisseya rasistą bez wskazania przykładów jedynie obraża artystę.
Natomiast we wpisie na morrisseycentral.com możemy przeczytać, że wokalista The Smiths chętnie spotkałby się z twórcami serialu w sądzie:
Nienawiść do mojej osoby, jaką pokazali twórcy The Simpsons, oczywiście jest powodem do pozwu, który będzie wymagać ode mnie sporych nakładów niż mogę sobie pozwolić. Też nie posiadam prawników gotowych do ataku. Myślę, że jest to znany fakt i dlatego jestem nieostrożnie atakowany.
Czas pokaże, jak rozwinie się ta historia - czy Morrissey będzie dalej krytykować twórców serialu czy da sobie spokój i zajmie się swoimi sprawami.