"Polska ABBA" szła jak burza, skończyło się tragicznie. "Jak zamach terrorystyczny"
2 plus 1 to jeden z najbardziej znanych polskich zespołów lat 70. i 80., którego kariera zakończyła się wraz ze śmiercią współzałożyciela. Jak wyglądała historia zespołu?
Zespół 2 Plus 1 to jeden z najważniejszych polskich zespołów lat 70. i 80., który pozostawił trwały ślad na rodzimej scenie muzycznej. Charakterystyczne brzmienie, łączące elementy popu, rocka, muzyki folkowej i tanecznej, oraz niezapomniane utwory sprawiły, że 2 Plus 1 zwany wówczas "polską ABBĄ", stał się ikoną polskiej muzyki popularnej. Na przestrzeni lat zespół wydał 10 albumów studyjnych, zyskał wielką popularność nie tylko w Polsce, ale także za granicą, i do dziś jest wspominany jako jeden z najważniejszych zespołów epoki PRL. Oto historia 2 Plus 1, zespołu, który zdobył serca milionów słuchaczy.
Rozkwit zespołu 2 plus 1
Jak przypomina kultura.gazeta.pl, zespół powstał w 1971 roku w Warszawie. Jego założycielami byli Janusz Kruk i Elżbieta Dmoch. Następnie dołączył do nich Andrzej Rybiński, który krótko występował z zespołem, zanim ostateczny skład ustabilizował się w postaci duetu Kruk-Dmoch oraz Cezarego Szlązaka. Janusz Kruk, lider zespołu, odpowiadał za większość kompozycji i aranżacji, a Elżbieta Dmoch zachwycała publiczność swoim charakterystycznym wokalem i sceniczną charyzmą. Początkowo zespół przyjął formę tria wokalno-instrumentalnego, którego twórczość opierała się na połączeniu muzyki pop z elementami folku.
Już pierwsze występy zespołu przyciągnęły uwagę publiczności, a ich debiutancki album, wydany w 1972 roku, zawierał takie przeboje jak "Nie zmogła go kula" i "Czerwone słoneczko", które zyskały popularność w całym kraju. Jednak to drugi album - "Wyspa dzieci", wydany w 1974 roku, zapewnił zespołowi status gwiazd. Grupa 2 Plus 1 wyróżniała się na polskiej scenie muzycznej także dzięki odważnym aranżacjom. Dzięki hitowi "Chodź, pomaluj mój świat" zespół zyskał ogromną popularność, a ich występy przyciągały tłumy fanów w całym kraju. Jak się wkrótce okazało nie tylko.
W kolejnych latach 2 Plus 1 zdobywał popularność również za granicą. Zespół koncertował w krajach takich jak Niemcy, Rosja i Japonia, gdzie ich folkowo-popowe brzmienie cieszyło się dużym zainteresowaniem. W 1979 roku grupa wydała album "Easy Come, Easy Go", który został nagrany w języku angielskim i skierowany na rynek międzynarodowy. Dzięki temu krążkowi zespół zdobył popularność między innymi w Austrii, a jego utwory były grane w zachodnich stacjach radiowych. Muzycy spędzili kilka miesięcy w USA, gdzie koncertowali. Kapela odniosła sukces także w Japonii, gdzie ich piosenki znalazły się na listach przebojów, co było niezwykłym osiągnięciem dla grupy muzycznej z Polski.
Lata 80. przyniosły 2 Plus 1 jeszcze większą popularność. Wydany w 1981 roku album "Bez limitu" był krokiem w stronę muzyki elektronicznej i pop rocka, co było odważnym posunięciem, ponieważ zespół przeszedł transformację brzmieniową, dostosowując się do zmieniających się trendów. Album zawierał hity takie jak "Iść w stronę słońca" i "Windą do nieba", który stał się jednym z największych przebojów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Ten ostatni utwór zyskał status kultowego i zdobywał listy przebojów. Płyta wkrótce pokryła się złotem.
Wydany w 1985 roku album "Video" też okazał się dużym sukcesem, a tytułowy utwór stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych hitów zespołu. "Video" oraz inne utwory z tego okresu, takie jak "Wielki mały człowiek" czy "Ocalę cię", odzwierciedlały zafascynowanie zespołu nowymi trendami muzycznymi, w tym muzyką elektroniczną i syntezatorami, które były wtedy również popularne na całym świecie.
Quiz: Quiz dla fanów polskiego rocka. To Maanam, Bajm czy Hey? Celem 15/15
Kariera 2 plus 1 przerwana przez tragedię
Wszystko wskazywało na to, że 2 Plus 1 będzie jednym z największych zespołów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Niestety dobrą passę przerwała finalnie tragedia i przemiany ustrojowe. Pod koniec lat 80. zespół zaczął tracić popularność. Zmieniające się gusta muzyczne i nowe trendy sprawiły, że charakterystyczne brzmienie kapeli zaczęło tracić na świeżości. W 1989 roku zespół wydał album "Antidotum", który, mimo że nie odniósł takiego sukcesu jak wcześniejsze płyty, nadal cieszył się zainteresowaniem wiernych fanów. Jednak wewnętrzne problemy oraz spadek popularności w kraju i za granicą przyczyniły się do decyzji o rozwiązaniu zespołu.
W latach 90. Janusz Kruk i Elżbieta Dmoch próbowali reaktywować zespół, jednak nie udało się przywrócić dawnej popularności. Śmierć Janusza Kruka w 1992 roku zakończyła złoty okres 2 Plus 1 i na wiele lat zespół zniknął z polskiej sceny muzycznej. Wewnętrzne problemy w grupie nie dotyczyły jedynie spraw czysto muzycznych. Kruk i Dmoch przez wiele lat byli parą. Kiedy jednak lider poznał Barbarę Dąbrowską, zostawił wokalistkę i ułożył sobie nowe życie. To wydarzenie odbiło się bardzo negatywnie na psychice Dmoch.
Kruk zmagał się z kolei z problemami natury fizycznej. Podczas trasy po Stanach Zjednoczonych w 1990 roku muzyk zasłabł dwukrotnie. Szlązak wspomniał jeden z upadków Kruka w wywiadzie jakiś czas później. - Poszedł z Pawłem Mścisławskim, ówczesnym basistą Lady Pank, do supermarketu i upadł na półkę, która poleciała z kilkunastoma następnymi, jak domino. Wyglądało to, jak zamach terrorystyczny, przyjechała policja, a lekarz powiedział, że nie widział nigdy człowieka z tak niską temperaturą ciała - wspominał. Okazało się, że muzyk choruje na serce.
Choroba kardiologiczna spowodowała w końcu śmierć lidera 2 Plus 1. Kruk zmarł na zawał 18 czerwca 1992 roku. Był to kolejny cios dla Dmoch, która wiele lat zmagała się z depresją i wycofała się z życia publicznego. Co prawda w 1998 roku kapela powróciła w zmienionym składzie, ale nie odzyskała nigdy dawnej sławy. Po kilku reaktywacjach finalnie zakończyła działalność w 2019 roku, do czego przyczyniła się śmierć Szlązaka. W 2022 roku media obiegła informacja o pogorszeniu stanu zdrowia wokalistki, która trafiła do szpitala. Obecnie artystka nie jest osobą samodzielną i potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu.
Źródło: Antyradio/Kultura Gazeta.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!