Prawdziwa muzyka umiera? Zamknięto legendarne studio nagraniowe
To są naprawdę smutne wieści, a donoszą o tym branżowe media z całego świata. Otóż jak się okazuje, legendarne studio nagraniowe spotkał ponury los, a niektóre wypowiedzi mogą być szokujące dla wieloletnich fanów dobrych, wpadających w ucho rytmów. O szczegółach przeczytacie poniżej.
Nie da się tego wyrazić wzorem matematycznym, ponieważ tutaj chodzi przede wszystkim o to, że muzyka ma w sobie określony charakter i pewnego rodzaju „duszę”. Wielu zapewne zgodzi się z tego typu stwierdzeniami, natomiast co jeśli zwrócimy uwagę na słowa, jakimi w wywiadzie dla Los Angeles Magazine, podzielił się realizator dźwięku, Gary Myerberg:
W przemyśle nagraniowym tak jakby nie ma już pieniędzy. Studia w Los Angeles nie mają nadziei. Jeśli masz wydać 2 tys. dolarów na jeden dzień w studiu, to za te same pieniądze możesz kupić laptopa i prostą bibliotekę sampli albo kazać AI zrobić ci piosenkę na życzenie.
Legendarne studio Record Plant upada, bo takie mamy czasy?
Miłośnikowi muzyki z Polski może się wydawać, że „jakieś tam studia z Los Angeles” nie mają dla niego aż tak dużego znaczenia. W tym wszystkim chodzi jednak o zwrócenie uwagi na potencjalnie niebezpieczny trend w muzyce. Skoro cenione studio, które dało sobie radę przez ostatnich 5 dekad, teraz musi zostać zamknięte, to teoretycznie mogą zachodzić ogromne zmiany.
Branżowe media z całego świata, a w tym i z Polski, informują o tym, że po ponad 50 latach zamyka się legendarne studio Record Plant. W tym miejscu powstało wiele rockowych płyt, ale… czasy się zmieniły? Niepokoić może choćby przytoczona wcześniej wypowiedź Myerberga, który powiedział wprost, że można zrezygnować z nagrywania prawdziwej muzyki i za podobne pieniądze kupić sobie bibliotekę sampli oraz wspomóc się jeszcze algorytmami sztucznej inteligencji. Efekt? Jest muzyka, więc po co przepłacać lub niepotrzebnie męczyć się w jakichś studiach?
Oczywiście nowoczesne narzędzia są po to, żeby z nich korzystać, więc może nie ma sensu krytykować tych bardziej nowoczesnych muzyków? Tylko żeby w tym wszystkim nie doszło przypadkiem do tego, że rynek będzie niemal całkowicie zdominowany np. przez muzykę AI, natomiast ludzie grający na prawdziwych instrumentach zaczną być rzadko spotykaną ciekawostką. Na koniec warto jeszcze dodać słowa, jakimi podzielił się Jesse McInturff, podkreślający malejące znaczenie wielkich pomieszczeń dla profesjonalistów: „Jest coraz mniej rockowych zespołów, a Taylor Swift możesz nagrać w kabinie wielkości szafy”.
Quiz: Hity z czasów PRL. Młodzież przegra już na 3. pytaniu
Źródło: Antyradio/bravewords.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!