13-latek zhakował Apple, bo myślał że dostanie za to pracę
Dwóch nastolatków dwukrotnie włamało się do systemu Apple i ściągnęło wewnętrzne dokumenty i dane. Udało im się stworzyć fałszywe dane logowania, dzięki czemu byli traktowani jako pracownik giganta.
Do pierwszego włamu doszło w grudniu 2015 roku, drugiego dokonali na początku 2017 roku. Zabezpieczenia przygotowane przez ekspertów Apple udało im się złamać, gdy młodszy z nich miał zaledwie 13 lat.
Nastolatek był przekonany, że gdy korporacja zorientuje się o fakcie zhakowania, zaoferuje mu pracę. Inspiracją było podobne wydarzenie, do którego doszło w Europie. Apple doceniło wtedy umiejętności hakera i zaproponowało mu pracę.
A Australii sprawy potoczyły się innym trybem. Po wykryciu złamania zabezpieczeń Apple zgłosiło sprawę organom ścigania. Sprawcy zostali namierzeni i postawieni przed sądem.
Obrońca nastolatka podkreślał, że nie miał on złych zamiarów.
Sprawa miała miejsce, gdy mój klient miał 13 lat, był bardzo młody. Nie miał pojęcia o wadze swojego czynu i miał nadzieję, że po wyjściu sprawy na jaw zostanie zatrudniony przez Apple. Tak jak stało się w Europie, gdy złapany haker otrzymał stanowisko w Apple.
13-latek zhakował Apple, bo chciał dostać pracę
Korporacja potwierdziła podczas rozprawy, że nie poniosła szkód finansowych z powodu włamania. Ucierpiała tylko duma w związku z koniecznością pogodzenia się z faktem, że zabezpieczenia przygotowane przez specjalistów zostały złamane przez 13-latka.
Sąd uwierzył w słowa nastolatka i postanowił nie skazywać go za włamanie, co mogłoby zaciążyć na jego przyszłej karierze w branży cyberbezpieczeństwa. Zamiast tego zastosował grzywnę w wysokości 500 dolarów w zawieszeniu na 9 miesięcy, podczas których nastolatek ma świecić przykładem i dobrych zachowaniem.
Zobacz także: 20-letni haker nie odpowie za ataki DDoS. Przeprosił za swoje zachowanie
Sędzia, który docenił umiejętności nastolatka, zostawił go z dość niecodziennym apelem:
Musisz podążać prostą i wąską ścieżką i używać swoich darów do czynienia dobra, nie zła.
Starszy wspólnik nastolatka także uniknął kary za czyn hakerski. Apple niechętnie odnosiło się do sprawy, w oficjalnym komunikacie zapewniając tylko, że dane klientów w żadnym momencie nie były zagrożone.