advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Mazowieckie: 14-latek ukradł matce samochód, bo chciał jechać nad morze

Kamil Kacperski
AKTUALIZACJA 03.07.2020 03.07.2020 15:13
AKTUALIZACJA 03.07.2020 03.07.2020 15:13

Policjanci otrzymali sygnał dotyczący kierowcy, który może być nietrzeźwy. Zjechał on z drogi, porzucił auto w przydrożnym rowie i uciekł. Byli mocno zaskoczeni, gdy odkryli kto był sprawcą całej sytuacji.

Jak podaje bowiem st. asp. Joanna Wielocha z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim, okazało się, że za kółkiem siedział 14-latek, który ukradł auto matce, bo postanowił wybrać się nad morze.

14-latek zabrał mamie samochód. Chciał pojechać nad morze

Jak przekazała policjantka, do dyżurnego komendy wpłynęło zgłoszenie, iż drogą krajową nr 7 w kierunku Gdańska jedzie osobowy hyundai i40, a kierowca dziwnie się zachowuje. Jak podała st. asp. Joanna Wielocha:

Inni uczestnicy podejrzewali, że za kierownic± auta może siedzieć osoba nietrzeźwa lub pod wpływem środków odurzających.
Przeczytaj także

Dodała, że inny kierowca widząc całą sytuację, postanowił uniemożliwić mu dalszą jazdę. Wówczas, na wysokości gminy Zakroczym hyundai skręcił z drogi nr 7 w kierunku miejscowości Strubiny.

"Następnie w Swobodni mężczyzna siedzący za kierownicą wjechał do przydrożnego rowu, niemal uderzając w znak drogowy. Wysiadł z pojazdu i w pośpiechu zaczął uciekać" – poinformowała policjantka.

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli jego poszukiwania. Do działań wykorzystano także przewodnika z psem służbowym. Jak wyjaśniła st. asp. Joanna Wielocha.

W tym samym czasie, na terenie Warszawy kobieta zgłaszała na policji zaginięcie syna oraz kradzież pojazdu. Jak się okazało, te dwie sprawy wiele łączyło. 14-latek zabrał kluczyki do hyundaia należącego do jego matki i odjechał.

Po długich poszukiwaniach, w nocy nastolatek został odnaleziony na terenie gminy Pomiechówek, w miejscowości Czarnowo. Z relacji policji wynika, że pokonał pieszo aż kilkanaście kilometrów. Policjantom powiedział wprost, że postanowił wybrać się samochodem nad morze. Funkcjonariusze niedługo potem przekazali go pod opiekę matki. Teraz o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Przeczytaj także