Pijany 20-latek został zatrzymany przez policję, bo wylegitymował się dokumentem McLovina
Mieszkaniec Iowa wykorzystał podrabiany dowód osobisty, aby wejść do baru. W Stanach Zjednoczonych picie alkoholu dozwolone jest od 21 roku życia.
Daniel Alfredo Burleson został aresztowany w piątek 11 października 2019 roku po tym, jak policjanci zauważyli go w jednym z barów z napojem alkoholowym w ręku. Gdy funkcjonariusz podszedł do 20-latka, ten przyznał się, że pije alkohol, ale nie chciał pokazać dowodu, który potwierdzałby jego wiek.
McLovin zatrzymany
Policjant wyprowadził studenta na zewnątrz i dopiero wtedy Burleson pokazał mu swój dowód osobisty. Na karcie, którą okazał funkcjonariuszowi, widniało prawdziwe imię i nazwisko Daniela. Młody imprezowicz nie chciał przyznać się do posiadania podrabianego ID.
W opisie sytuacji policjanci wyjaśnili, że gdy Burleson wyciągnął swój portfel i zaczął go przetrząsać, oficerowie zauważyli w nim podrabiany dowód osobisty z Hawajów. Imię, jakie widniało na karcie, brzmiało "McLovin", data urodzenia to 3 czerwca 1981 roku.
Spytany skąd zdobył podróbkę, Burleson wyjaśnił, że kupił ją na Amazonie. Karta jest inspirowana komedią z 2007 "Superbad", w której postać o imieniu Fogell używa takiego samego dowodu osobistego, aby kupić alkohol na imprezę na zakończenie liceum.
Przedstawiciele prawa oświadczyli, że Burleson "pachniał przetrawionym alkoholem, miał niewyraźną mowę i przekrwione oczy". Chłopak został zatrzymany pod zarzutem posiadania fikcyjnego dowodu, nielegalnego posiadania alkoholu i picia w miejscu publicznym.
Oh... McLovin.
Zobacz także: Poszedł odebrać swoją pensję. Pracodawca poszczuł go lwem