3 osoby ukradły rekina z akwarium i ukryły go w wózku dla dzieci
Ta historia brzmi jak scena z filmu komediowego. Sprawcy nie przyznali się, dlaczego skradli rekina.
Po historii o włamywaczu, który nie był w stanie wyjść z escape roomu wydawało się, że nie może pojawić się jeszcze bardziej absurdalna historia kradzieży. To był błąd, bo oto kolejna równie absurdalna wiadomość.
3 osoby wpadły na pomysł, żeby wybrać się do akwarium w San Antonio i ... skraść rekina, a dokładnie Heterodontus francisci. Do zdarzenia doszło 28 lipca 2018.
Zwiedzający podziwiali zwierzęta, gdy jeden mężczyzna po prostu wyciągnął rekina z basenu. Zwierzę zostało zawinięte w wilgotny koc i umieszczone w wózku spacerowym, który należał do kobiety odwiedzającej akwarium. Oglądała ona zwierzęta trzymając dziecko na rękach i nawet nie zauważyła, że skradziono jej wózek.
Rekin ukradziony z akwarium
Podejrzani wyszli z wózkiem i jak gdyby nigdy nic wsiedli do samochodu i odjechali. Policja, gdy odebrała zgłoszenie kradzieży pomyślała, że to żart. Funkcjonariusze jednak szybko znaleźli właściciela samochodu, który wyznał, że rekin nadal żyje. Skierował on policjantów do podejrzanych i u jednego z nich znaleźli rekina.
30 lipca 2018 policja poinformowała akwarium, że rekin rzeczywiście przeżył pomimo tego, że został zabrany ze swojego środowiska. Zwierzę trafiło już do akwarium. Osoby odpowiedzialne za kradzież, nie wyjaśniły dlaczego dopuściły się takiego czynu.