` YouTube rekomendował pedofilom filmy z małymi dziećmi - Antyradio

Afera pedofilska na YouTube. Uciekają reklamodawcy, serwis zbanował 400 kanałów w 48 godzin

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 22.02.2019 22.02.2019 10:37
AKTUALIZACJA 22.02.2019 22.02.2019 10:37

YouTube przeżywa trudne chwile – okazało się, że sztuczna inteligencje podsuwająca użytkownikom filmy o interesującej ich tematyce ułatwia życie pedofilom, którzy w serwisie VOD mogą oglądać tysiące wideo z dziećmi. Przy niektórych materiałach pojawiały się reklamy potężnych korporacji.

Fot. YouTube|undefined

Sztuczna inteligencja wzbudza obawy myślicieli już od lat – naukowcy i filozofowie często wskazują, że system wykonuje zadanie, które mu się przed nim postawi, bez zastanawiania się nad konsekwencjami.

Jako przykład często przytaczany jest eksperyment myślowy ze sztuczną inteligencją, przed którą postawi się zadanie nauczenia się idealnego kaligrafowania. Aby wykonać swoje zadanie, sztuczna inteligencja stara się zmaksymalizować liczbę próbek, które jest w stanie stworzyć i przeanalizować, i przerabia na papier i długopisy wszystkie ziemskie surowce – łącznie z całą biosferą, a więc i ludźmi.

Z podobnym, aczkolwiek mniej groźnym przypadkiem mamy do czynienia w przypadku sztucznej inteligencji YouTube, której zadaniem jest analizowanie gustów i potrzeb użytkowników i rekomendowanie im materiałów, które będą dla nich atrakcyjne do obejrzenia.

Rozwiązanie działa bardzo skutecznie – z wywiadu przeprowadzonego podczas zjazdu płaskoziemców okazało się, że praktycznie wszyscy zostali do tej hipotezy przekonani przez filmy, jakie podsunął im YouTube. Sztuczna inteligencja wiedziała o zainteresowaniu danych użytkowników teoriami spiskowymi i w związku z tym zaczęła podsuwać im materiały opowiadające o „dowodach” na płaskość Ziemi, wiedząć, że przyciągną one zainteresowanie.

Przeczytaj także

YouTube podsuwał pedofilom filmiki z dziećmi

Mechanizm rekomendacji zadziałał podobnie w przypadku treści ocierających się o pedofilię – okazało się, że zainteresowani oglądaniem małych dzieci w proponowanych im filmach widzą tylko i wyłącznie treści, na których występują kilku-kilkunastolatkowie.

Spora część takich filmów zawierała komentarze, w których znajdowały się tylko i wyłącznie odnośniki do innych filmów, z dokładnie określonym czasem rozpoczęście odtwarzania. Jak się okazało, fragmenty do których przenosiły linki pokazywały dzieci w (przypadkowych) pozach kojarzących się z seksualnością.

Internauci odkryli, że wśród takich materiałów pokazują się reklamy znanych marek. Gdy o spawie zaczęło być głośno, największe amerykańskie korporacje – takie jak Disney, AT&T, Nestle czy Epic Games – poinformowały o wstrzymaniu się od wykupywania klipów promocyjnych w serwisie.

Zobacz także: >> Facebook nazywa rzeczy po imieniu - treści antyszczepionkowców to fake newsy <<

Reklamy są głównym źródłem przychodu YouTube, przedsiębiorstwo zareagowało więc bardzo szybko – w ciągu 48 godzin usunięto 400 kanałów, które oznaczały interesujące dla pedofili materiały wideo.

YouTube dodał także, że wyłączył możliwość komentowania milionów filmów – i że nie jest to jeszcze jego ostatnie słowo, jeśli chodzi o walkę z pedofilią. Czy to wystarczy, żeby odzyskać zaufanie reklamodawców – pokaże czas.